Niestety, tajemniczy sygnał z Proxima Centauri nie był dziełem obcych

Maksym SłomskiSkomentuj
Niestety, tajemniczy sygnał z Proxima Centauri nie był dziełem obcych
W ubiegłym roku astronomowie zajmujący się polowaniem na sygnały, których źródłem mogą być obce cywilizacje, poinformowali o zarejestrowaniu tajemniczego sygnału zdającego się pochodzić z układu gwiazdy najbliższej Układowi Słonecznemu – Proxima Centauri. Jak się jednak właśnie okazało, sygnał ten wcale nie pochodził z Proxima Centauri. Był on jedynie… rezultatem zakłóceń ze strony ziemskiej technologii.



Polowanie na technologię obcych

Tajemniczy sygnał został w 2020 roku wykryty w ramach projektu Breaktrough Listen. Projekt ten skupia się na polowaniu na tak zwane „technosygnatury” pozostawione przez obcych – fale radiowe i inne dowody na to, że gdzieś w kosmosie funkcjonuje technologia pozaziemskich cywilizacji. Wykorzystuje on najpotężniejsze radioteleskopy na świecie, by badać jednocześnie wiele zakątków kosmosu.

Proxima Centauri jest rzecz jasna z jednym obiektów obserwacji projektu Breaktrough Listen. Nic dziwnego – w końcu gwiazda ta, będąca czerwonym karłem, położona jest zaledwie 4 lata świetlne od Ziemi i krążą wokół niej co najmniej dwie egzoplanety. Naukowcy obserwowali Proxima Centauri w zakresie częstotliwości od 700 megaherców do 4 gigaherców, w rozdzielczości 3,81 herca. Jak twierdzą badacze, to tak jakby dostroić się do ponad 800 milionów kanałów radiowych na raz, z wyjątkową czułością.



proxima-centauri

Zdjęcie gwiazdy Proxima Centauri wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a. | Źródło: ESA/Hubble & NASA

Korzystając z Teleskopu Parkesa w Australii, jednego z największych teleskopów półkuli południowej, naukowcy wykryli ponad 4,1 miliona sygnałów radiowych, które zdawały się być znaczące, jednak po dalszych analizach okazywały się być sygnałami wytworzonymi przez ziemską technologię. To powiedziawszy, sygnał, o wykryciu którego doniesiono w 2020 roku, a który pochodził z Proxima Centauri i został wykryty w roku 2019, wydawał się szczególnie obiecujący.

Obcy w Proxima Centauri?

Dlaczego wspomniany sygnał był tak obiecujący? Ano dlatego, że pochodził z układu Proxima Centauri, tak bliskiego Układowi Słonecznemu. Sygnał ten trwał aż 5 godzin, jednak podejrzane było to, że jego częstotliwość wynosiła jakieś 982 megaherce. Taka częstotliwość jest typowa dla transmisji dokonywanych przez satelity i statki kosmiczne będące dziełem naszej cywilizacji.

„Byłem podekscytowany, że znalazłem sygnał spełniający wszystkie nasze kryteria, natomiast pozostałem sceptyczny i pomyślałem sobie, że musi być dla tego sygnału jakieś proste wytłumaczenie.”, powiedział Shane Smith z Hillsdale College w Michigan, który jako pierwszy odkrył sygnał. „Nigdy nie sądziłem, że wywoła on takie podekscytowanie.”

Gdy informacje o nowo wykrytym sygnale dotarły do przełożonych Smitha i Ci byli nastawieni do odkrycia sceptycznie. BLC1, bo takie oznaczenie mu nadano, natychmiast przeszedł wszystkie wstępne testy, które miały wykluczyć wszystkie oczywiste źródła potencjalnych zakłóceń z Ziemi – od nieskatalogowanych satelitów po transmisje ze statków kosmicznych. Naukowcy nie znaleźli jednak dowodów na to, że w dniu wykrycia sygnału na Australią przelatywał jakikolwiek statek, samolot czy satelita, który byłby odpowiedzialny za sygnał, a już zwłaszcza sygnał trwający 5 godzin.


W listopadzie 2020 roku oraz styczniu i kwietniu bieżącego roku astronomowie ponownie skierowali Teleskop Parkesa na Proxima Centauri, by sprawdzić czy uda im się ponownie odebrać sygnał. Sygnał nie został odebrany.

Rozczarowujące rozwiązanie zagadki

Z czasem wśród oryginalnych danych, zebranych przez Teleskop Parkesa w 2019 roku, badacze zauważyli ślady innych sygnałów, które wyglądały bardzo podobnie do sygnału 982-megahercowego, ale charakteryzowały się inną częstotliwością. Sygnały te zostały automatycznie odrzucone przez system badaczy, ponieważ ten sklasyfikował je jako ziemskie zakłócenia. Dalsza analiza pokazała, że zarówno te odrzucone sygnały, jak i BLC1 były zakłóceniami z nieznanego źródła. Wszystkie się wzajemnie modulowały i zniekształcały, tak jak wzmacniacz gitarowy moduluje i zniekształca dźwięk gitary. Dlatego tak trudno było zidentyfikować BLC1 jako zakłócenia.

Zatem, co takiego wytworzyło sygnał BLC1 i inne zakłócenia? Badacze spekulują, że być może sprzęt elektroniczny, który działał nieprawidłowo, ale został wyłączony lub naprawiony, a który znajdował się stosunkowo blisko Teleskopu Parks. Ale dlaczego zakłócenia te zdawały się pojawić dopiero po skierowaniu teleskopu w stronę Proxima Centauri? To najpewniej było po prostu jednym wielkim zbiegiem okoliczności.

Cóż, mimo że sygnał BLC1 nie był sygnałem wysłanym przez obcych, nie należy się zrażać. Być może z czasem w końcu odkryjemy sygnał, który faktycznie został wytworzony przez pozaziemską cywilizację. Nie wiem jak Ty, ale ja trzymam za to kciuki!

Źródło: Nature, fot. tyt. Canva

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.