Wspomniany rozbłysk gamma okazał się jednym z najsilniejszych, jakie kiedykolwiek zaobserwowano. Dane zebrane na temat zdarzenia pomogą naukowcom dowiedzieć się czegoś więcej o takich ekstremalnych kolizjach i ich wpływie na otaczającą je przestrzeń.
Rzadki rozbłysk
Promieniowanie wytworzone podczas omawianej kolizji potrzebowało aż 6 do 9 miliardów lat świetlnych, by dosięgnąć Ziemi. Gdy to się jednak stało, wychwyciło je obserwatorium ALMA (Atacama Large Millimeter/Submillimeter Array). Miało to miejsce w listopadzie 2021 roku.
„Gdy wychwyciliśmy ten krótki rozbłysk gamma, próbowaliśmy zaobserwować takie zdarzenie za pomocą ALMA po raz pierwszy.”, powiedział fizyl Wen-fai Fong z Nortwestern University. „Poświaty po krótkich rozbłyskach są rzadkie, a więc spektakularne było uchwycenie tak jasnego wydarzenia tego typu. Po wielu latach obserwacji tych rozbłysków to zaskakujące odkrycie inicjuje nową epokę badań, ponieważ motywuje nad do obserwowania w przyszłości ich większej ilości z użyciem ALMA i innych teleskopów.”
Timelapse przedstawiający rozbłysk gamma GRB 211106A, czyli jeden z najsilniejszych rozbłysków tego typu, jakie zaobserwowano. | Źródło: ALMA (ESO/NAOJ/NRAO), T. Laskar (Utah), S. Dagnello (NRAO/AUI/NSF)
Wiemy, że zderzenia gwiazd neutronowych wytwarzają pewien typ rozbłysków gamma – krótkotrwały rozbłysk gamma (SGRB). Taki rozbłysk trwa zaledwie milisekundy i pozostawia po sobie jasną poświatę, gdy wyrzut z eksplozji uderza w gaz ośrodka międzygwiazdowego i wchodzi z nim w interakcję. Niestety, z reguły rozbłyski SGRB nie są obserwowane z zakresie fal radiowych, co może utrudniać ich interpretację. Wynika to często z faktu, jak daleko od Ziemi mają miejsce.
„Przed ALMA teleskopy milimetrowe nie były wystarczająco czułe, by wykrywać te poświaty.”, wyjaśnił astrofizyk Tanmoy Laskar z Radboud Universityt w Holandii.
Efekt szeroko zakrojonych obserwacji
Także omawiana kolizja, znana jako GRB 211106A, miała miejsce bardzo daleko. Nie wykryły jej więc instrumenty mające za zadanie wykrywanie fal grawitacyjnych. Obserwatorium Neila Gehrelsa Swifta NASA odebrało jedynie energetyczne promieniowanie rentgenowskie towarzyszące krótkiej eksplozji, do której doszło w jej wyniku. Galaktyka, w której do niej doszło, była jednak niewykrywalna w tym zakresie fal. Zatem, naukowcy nie byli w stanie jej zlokalizować.
Na pomoc przyszedł Kosmiczny Teleskop Hubble’a, który wykrył światło widzialne i podczerwone z tej galaktyki, a także teleskop ALMA, który wykrył pochodzące z niej milimetrowe promieniowanie radiowe. Każda z tych obserwacji był cegiełką, która pozwoliła naukowcom dowiedzieć się więcej o rozbłysku gamma.
„Obserwacje z Teleskopu Hubble’a ujawniły niezmieniające się pole galaktyk.”, powiedział Laskar. „Bezprecedensowa czułość ALMA pozwoliła nam precyzyjniej określić położenie GRB w tym polu i okazało się, że jego źródłem była słaba, znajdująca się dalej galaktyka. To oznacza, że ten krótki rozbłysk gamma był jeszcze silniejszy, niż początkowo sądziliśmy, co czyni go jednym z najjaśniejszych i najbardziej energetycznych w historii.”
Kto wie, może kiedyś obserwatorium ALMA wykryje jeszcze silniejszy rozbłysk gamma i także zarejestruje jego timelapse. Trzymam za to kciuki.
Źródło: Northwestern University, fot. tyt. ALMA (ESO/NAOJ/NRAO), M. Weiss (NRAO/AUI/NSF)

