NASA od dłuższego czasu ma plany na wypadek wycofania się Rosji z ISS

Anna BorzęckaSkomentuj
NASA od dłuższego czasu ma plany na wypadek wycofania się Rosji z ISS
Jakiś czas temu nowy szef Roskosmosu Jurij Borysow zapowiedział, że Rosja wycofa się z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). W tym samym czasie politycy z Federacji Rosyjskiej poinformowali, że stanie się to po 2024 roku. Niezależnie od tego, czy tak się faktycznie stanie, czy też nie, jedno jest pewne – NASA już od dłuższego czasu ma na wypadek takiej sytuacji plan działania.



Plany NASA w razie wycofania się Rosji z ISS

Jak donosi Reuters, plany na wypadek niespodziewanego wycofania się Rosji z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej NASA stworzyła na długo przed zapowiedzią Borysowa. Ba, były one gotowe na długo przed inwazją na Ukrainę – pod koniec ubiegłego roku.

Plany NASA opisują sposoby na transport astronautów ze stacji z powrotem na Ziemię, a także sposoby na podtrzymanie działalności ISS bez pomocy rosyjskiego sprzętu. Dla przypomnienia, podczas gdy moduł amerykański stacji chociażby dostarcza energię elektryczną potrzebną do jej zasilania, to statki rosyjskie zacumowane do niej raz na jakiś czas odpalają swoje silniki, by utrzymać laboratorium na orbicie. Dlatego opracowanie omawianych planów było istotne.



Czytaj także: Rosja jednak nie opuści ISS? Upada kolejny sen o potędze

Na wszelki wypadek w ramach swoich planów NASA rozważa również awaryjną deorbitację stacji, jeżeli utrzymanie jej na orbicie bez Rosjan okaże się niemożliwe lub zbyt kosztowne. Najwyraźniej w ciągu ostatnich kilku tygodniu agencja pracowała nawet nad stworzeniem formalnego wniosku o opracowanie sposobów deorbitacji ISS – skierowanego do jej podwykonawców. To powiedziawszy, agencja zaangażowała w swoje plany prywatne przedsiębiorstwa takie jak SpaceX w nadziei na to, że z ich pomocą jednak udałoby się utrzymać ISS na orbicie. Źródła Reutersa podają, że Boeing już utworzył zespół inżynierów, którego zadaniem jest dowiedzieć się, jak można by kontrolować ISS bez rosyjskich silników odrzutowych.


Rosjanie w kropce

Warto tu jeszcze przypomnieć, że choć Rosja zapowiedziała, że wycofa się z ISS po 2024 roku, istnieje bardzo duża szansa na to, że tak naprawdę nie zdąży tego zrobić przed planowaną na 2030 rok deorbitacją stacji. To dlatego, że Rosja wycofa się z ISS pod warunkiem, że wcześniej zbuduje własną stację kosmiczną. Ta ma zostać wyniesiona dopiero 2028 roku lub później… lub wcale.

Dlaczego wcale? Cóż, Rosjanie obecnie nie są w stanie zbudować samochodu Łada w pełnym wyposażeniu. Dlaczego zatem bez pomocy zachodu mieliby być w stanie zbudować i wynieść na orbitę własną stację kosmiczną?

Czas pokaże jaki ostatecznie będzie los Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i jak będzie dalej toczyła się w jej kwestii współpraca NASA i Roskosmosu. Póki co ta współpraca trwa.

Źródło: Reuters, fot. tyt. NASA

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.