Marsjański autostopowicz
Wspomniany kamień dostał się do jednego z kół łazika Perseverance, a dokładniej mówiąc przedniego lewego koła, 4 lutego. Od tego momentu naukowcy regularnie dostrzegali go na zdjęciach jednej z kamer pojazdu – Hazcam – służącej do wykrywania zagrożeń. Ostatnie zdjęcia pokazują, że skała wciąż tam jest. Oznacza to, że przez 126 ziemskich dni (czyli 123 sole – dni marsjańskie) kamień podróżował po Marsie wraz z pojazdem. 126 dni to nieco ponad jednej czwartej misji łazika.
Kiedy kamyk wpadł w koło Perseverance, ten badał formację Máaz – sekcję krateru Jezero, która, jak podejrzewają badacze, powstała dawno temu ze strumieni lawy. Od tego czasu łazik przebył 8,5 kilometra, mijając ponownie swoje miejsce lądowania oraz pozostałości delty Kodiak, która niegdyś łączyła starożytną rzekę i jezioro. Wkrótce wyruszy on na wędrówkę po jednym ze stromych zboczy Jezero. Istnieje szansa, że podczas tej wędrówki przyjaciel łazika opuści jego koło.
Gdy kamień w końcu wypadnie z koła łazika, zapewne wyląduje wśród skał, które będą znacznie się od niego różnić. Ten konkretny kamień może mieć bowiem pochodzenie wulkaniczne.
„Możemy wprowadzić w błąd przyszłego marsjańskiego geologa, który znajdzie go z dala od miejsca, z którego pochodzi.”, zażartował jeden z naukowców NASA, którzy nadzorują misję Perseverance.
Zjawisko typowe dla Marsa
Warto wspomnieć, że podczas swojej misji Perseverance zebrał swoimi kołami też kilka innych małych kamieni. Te wypadały jednak z kół w ciągu kilku dni lub tygodni. Oznacza to, że omawiany marsjański autostopowicz, który jeździ w kole łazika od 126 dni, jest w tym temacie absolutnym rekordzistą.
Co istotne, kamień, który od miesięcy podróżuje z Perseverance, w żaden sposób nie wpłynął na przebieg misji łazika ani prowadzone przez niego badania. Nie powinien wywrzeć też żadnego negatywnego wpływu w przyszłości. Niemniej, łazik nie zawsze miał takie szczęście. W grudniu minionego roku niewielkie kamyki dostały się do innych jego części, zmuszając go do wstrzymania swojej pracy na prawie tydzień. Dobrze że naukowcy znaleźli sposób na to, by kamyki usunąć.
Perseverance nie jest pierwszym łazikiem, do kół którego dostały się kamienie. W 2004 roku należący do NASA łazik Spirit (którego misja trwała od stycznia 2004 roku do marca 2010 roku) musiał wykonać bardzo ostry skręt, by wytrząsnąć ze swojego prawego tylnego koła kamień o wielkości ziemsniaka. Naukowcy obawiali się bowiem, że ten spowoduje znaczące uszkodzenia.
Cóż, na powierzchni Marsa występuje mnóstwo większych lub większych kamyków. Oznacza to, że przechwycenie kamieni przez koła Perseverance było tylko kwestią czasu. Nawet jeśli z jego przedniego lewego koła wypadnie obecny pasażer, prędzej czy później zapewne pojawi się tam kolejny.
Źródło: NASA, fot. tyt. NASA/JPL-Caltech
