W ramach jeden z misji programu Artemis – bezzałogowej misji Artemis I – NASA pragnie wysłać w podróż dookoła Księżyca dysk, na którym zostaną zapisane nazwiska i imiona ludzi – zwykłych ludzi takich jak Ty. Co zrobić, aby znalazły się na nim Twoje personalia? Wystarczy przejść na specjalną stronę amerykańskiej agencji kosmicznej i wypełnić jej ankietę.
Wirtualny bilet na lot w kosmos
Wypełniając wspomnianą ankietę, wymagającą podania imienia i nazwiska oraz stworzenia dla siebie kodu PIN, utworzysz wirtualny bilet potwierdzający to, że cząstka Ciebie weźmie udział w programie Artemis. Bilet będziesz mógł sobie zapisać, ale jeśli tego nie zrobisz, w dowolnym momencie uzyskasz do niego dostęp z poziomu strony NASA, z pomocą wspomnianego PINu.
Co ciekawe, omawiany wirtualny bilet zawiera specjalny kod QR. Z jego pomocą trafisz na stronę, która pozwoli Ci zarejestrować chęć oglądania startu misji Artemis I (i nie tylko) na żywo. Jeżeli się zarejestrujesz, będziesz pewny, że w odpowiednim czasie otrzymasz powiadomienie o starcie i link do oglądania transmisji z wydarzenia.
Wirtualny bilet potwierdzający to, że moje personalia wezmą udział w misji Artemis I. | Źródło: NASA
Misja Artemis I czyli pierwszy start SLS
Misja Artemis I powinna odbyć się w tym roku, za kilka miesięcy – być może pod koniec maja lub w czerwcu. Dokładna data jej startu nie jest znana. Miejscem startu ma być Kompleks Startowy 39B w Centrum Kosmicznym imienia Johna F. Kennedy’ego, położonym na przylądku Canaveral w stanie Floryda.
Warto wspomnieć, że misja Artemis I ma być pierwszą zrealizowaną z użyciem rakiety SLS (Space Launch System), nad którą NASA pracuje już bardzo długo, bo od 2011 roku. Agencja wpompowała w nią na przestrzeni lat jakieś 93 miliardy dolarów, a jej pojedynczy lot ma kosztować aż 4,1 miliarda dolarów.
Jak ma przebiegać misja Artemis I? SLS wyniesie na orbitę statek Orion, który spędzi około 25,5 dnia w kosmosie. Spośród nich 6 dni ma poświęcić na lot wokół Księżyca. W tym czasie naukowcy z NASA przetestują wszystkie jego pokładowe systemu, umożliwiając w niedalekiej przyszłości realizację misji załogowej.
Najpierw na Marsa, teraz na Księżyc
Rzecz jasna, NASA nie po raz pierwszy postanowiła wysłać imiona i nazwiska internautów w kosmos. Wcześniej personalia chętnych osób znalazły się w mikroczipie umieszczonym w komputerze łazika Perseverance i trafiły wraz z nim na Marsa. Kto wie, gdzie jeszcze będziemy mogli wysłać swoje dane w przyszłości. Może kiedyś trafią poza Układ Słoneczny.
Tak jak było podczas poprzednich akcji tego typu, NASA ma moderować wszystkie zgłoszenia imion i nazwisk dokonywane z myślą o misji Artemis I. Do lotu nie zostaną dopuszczone zatem zgłoszenia żartownisiów. Co ważniejsze, agencja obiecuje, że lista pasażerów nie zostanie nigdzie udostępniona.
Źródło: NASA, fot. tyt. NASA/ESA/ATG Medialab

