2M0437b, bo tak brzmi nazwa omawianej egzoplanety, to jedna z najmłodszych, jakie udało się dotychczas bezpośrednio zaobserwować. Dzięki niej być może dowiemy się czegoś nowego na temat procesu powstawania planet.
Egozplanety i metody ich obserwacji
Istnieje wiele powodów, ze względu na które z reguły nie jesteśmy w stanie obserwować egzoplanet bezpośrednio. W porównaniu z gwiazdami egzoplanety są bardzo małe i charakteryzują się niską jasnością, co oznacza, że dociera do nas zbyt mało odbijanego przez nie światła, abyśmy mogli dostrzec je przy pomocy dzisiejszych teleskopów.
Z reguły planety wykrywa się, dostrzegając ich wpływ na ich gwiazdy macierzyste. Najpopularniejsza metoda wykrywania planet polega na obserwowaniu okresowych spadków jasności gwiazd powodowanych przez przechodzenie przed ich tarczami planet, które wokół nich krążą. Inna polega z kolei na wykrywaniu wpływu grawitacyjnego planety na gwiazdę.
Oczywiście, wpływ planety na gwiazdę jest tym łatwiej wykryć, im większa jest ta planeta. Dlatego też większość egzoplanet, które już poznaliśmy, to planety wielkie bądź krążące blisko swoich gwiazd. Co jednak ciekawe, gdy planeta jest duża, ale znajduje się bardzo blisko swojej gwiazdy, nie jesteśmy w stanie jej bezpośrednio zaobserwować, bowiem wówczas dosłownie ginie w świetle tej gwiazdy.
Kosmiczny wyjątek
2M0437b to planeta o pokaźnym rozmiarze, ale ta jest położona dość daleko swojej gwiazdy. Dzielą je jakieś 100 jednostki astronomiczne (1 jednostka astronomiczna to średnia odległość Ziemi od Słońca). Zwykle egzoplanety tak odległe od swoich gwiazd są zbyt chłodne, by emitować promieniowanie podczerwone, ale w przypadku 2M0437b tak nie jest. Dlaczego?
Otóż, 2M0437b jest stosunkowo młoda – ma zaledwie kilka milionów lat. Dlatego też wciąż jest ona względnie ciepła – jej temperatura wynosi 1127 do 1227 stopni Celsjusza. Zatem, emituje ona słabe światło podczerwone. Choć jest ono słabe i musi pokonać 417 lat świetlnych, by do nas dotrzeć, ziemskie teleskopy są w stanie je wychwycić.
2M0437b po raz pierwszy dostrzeżono w 2018 roku, z pomocą Teleskopu Subaru na Hawajach. Później przeprowadzono jej obserwacje w podczerwieni z użyciem Obserwatorium W.M. Kecka. Przez trzy lata badacze śledzili poruszającą się po niebie gwiazdę 2M0437 i na tej podstawie potwierdzili, że 2M0437b porusza się wraz z nią.
Obiekt wart dalszych badań
Uczeni wierzą, że młody układ, w skład którego wchodzi 2M0437b, w przyszłości będzie doskonałym celem obserwacji dla Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Do tej pory gwiazda i egzoplaneta były obserwowane z pomocą teleskopów naziemnych, które zmagają się z wypaczającym wpływem ziemskiej atmosfery na światło gwiazd. Kosmiczny Teleskop Hubble’a nie ma tego problemu, albowiem, jak wskazuje jego nazwa, znajduje się w przestrzeni kosmicznej.
Kosmiczny Teleskop Hubble’a powinien pozwolić ustalić właściwości gwiazdy macierzystej planety, takie jak masa oraz jej wiek. Jeśli zaś chodzi o samą planetę, być może dzięki niemu uda się poznać jej skład chemiczny.
Źródło: Obserwatorium W.M. Kecka, fot. tyt. Canva
