Xpeng rozgości się w Polsce. To kolejne chińskie elektryki

Piotr MalinowskiSkomentuj
Xpeng rozgości się w Polsce. To kolejne chińskie elektryki

Rozpoczęty niedawno rok zapewne upłynie pod znakiem napływu chińskich elektryków do naszego kraju. Swoje plany przedstawił właśnie właściciel marki Xpeng, który potwierdził plotki krążące w przestrzeni publicznej od co najmniej kilku miesięcy. Już wkrótce do sprzedaży trafią trzy modele pojazdów, Polacy otrzymają dostęp do najnowocześniejszych i droższych wariantów, co bez wątpienia przyciągnie uwagę zwolenników elektromobilności.



Xpeng podbije polski rynek samochodów elektrycznych?

Rynek samochodów elektrycznych w Polsce nie ma się zbyt dobrze. Ostatnio dawaliśmy Wam znać o raporcie opublikowanym przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Wynika z niego, że styczeń przyniósł ze sobą sprzedaż zaledwie 1121 nowych tego typu pojazdów. Mamy więc do czynienia ze srogą stagnacją, nie pomaga też stan infrastruktury stacji ładowania. Czy możemy liczyć na jakikolwiek przełom?

Dowiedzieliśmy się właśnie, że Xpeng rozpocznie w Polsce sprzedaż już na łamach drugiego kwartału 2025 roku. Za dystrybucję odpowiadać będzie sieć Inchcape, którą zapewne korzystają wszyscy fani marki BMW. Obywatele naszego kraju otrzymają na początku możliwość zakupu trzech modeli. Mowa przede wszystkim o P7 (sedan), G9 (SUV) oraz G6 (nowoczesny coupe SUV).



Niestety lokalne ceny nie zostały jeszcze przez producenta udostępnione – zapewne wkrótce ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Pozostaje mieć nadzieję, że koszt będzie odpowiednio dostosowany do naszych warunków. Jeśli zaś chodzi o powód wejścia na polski rynek, to Xpeng daje znać o stałym wzroście gospodarczym, dzięki czemu mamy być idealnym rynkiem dla nowoczesnych technologii.

Co z cenami i osiągami?

Jak informuje redakcja portalu Elektrowoz.pl, wszystkie nadchodzące pojazdy „posiadają architekturę 800 V oraz baterię strukturalną cell-to-body”. Pokuszono się również o przeliczenie holenderskich cen: tam za P7 należy zapłacić 49 990 euro, co daje nam 212 tysięcy złotych. Jeśli zaś chodzi o G6, to ten wariant wyceniony jest na 44 990 euro, czyli około 191 000 złotych. G9 z kolei to wydatek rzędu 61 990 euro, czyli mniej więcej 263 300 złotych.

Przejdźmy może teraz do osiągów poszczególnych modeli. Xpeng P7 to samochód o 4,88 m długości osiągający maksymalnie 492 kilometry zasięgu w trybie mieszanym. Pojemność baterii wynosi natomiast 86,2 kWh. Do tego dochodzi napęd na tył, silnik o mocy 278 KM, rozpędzanie do 100 km/h w 6,7 sekund. Mamy tu do czynienia z konkurencją dla Tesli Model 3.

Xpeng G6 wyróżnia się z kolei długością wynoszącą 4,75 m oraz baterią 66 kWh – wyglądem natomiast przypomina Teslę Model Y. Najpotężniejsze auto w ofercie (Xpeng G9) to natomiast kobyła o długości 4,89 m i baterii o pojemności 28,2 kWh. Producent obiecuje 460 jednostek WLTP zasięgu.

Teraz tylko trzeba czekać na pierwsze szczegóły poszczególnych pojazdów. Jedno jest pewne – polski rynek powoli zalewa się chińskimi markami, ale czy to dobra wiadomość?


Źródło: elektrowoz.pl / Zdjęcie otwierające: Xpeng

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.