Co nowego w świecie baterii do samochodów elektrycznych i hybrydowych? Dzieje się naprawdę sporo, a epicentrum zdarzeń są Chiny. Svolt Fortress 2.0 to najnowszy zespół akumulatorów o pojemności 80 kWh, którego ładowanie w zalecanym powszechnie przedziale trwa zaledwie 10 minut.
Svolt Fortress 2.0 to wyczekiwana rewolucja
Nie każdy kierowca chce użytkować samochód elektryczny i nietrudno to zrozumieć. Bez względu na przytaczane argumenty, auta spalinowe pozostają najwygodniejszym wyborem w przypadku pokonywania długich tras. Interesującą alternatywą dla elektryków są oczywiście samochody hybrydowe, także te plug-in. Te ostatnie łączą zalety aut spalinowych i elektrycznych, a dzięki nowej baterii Svolt Fortress 2.0 z Chin mogą stać się jeszcze lepsze.
Rozwiązanie zaprezentowane w Changzhou jest zespołem akumulatorów o pojemności 80 kWh. Pomimo sporej pojemności zaprojektowano go z myślą o hybrydach plug-in. Ten największy zespół baterii do aut hybrydowych da się naładować w zakresie od 10 do 80 procent w zaledwie 10 minut. Tempo ładowania określane jest na 6C, a zasięg typowego auta wyposażonego w Svolt Fortress 2.0 na samej tylko baterii ma przekraczać 400 km. Oczywiście według deklaracji producenta. W samochodzie hybrydowym byłby to niespotykany wynik.
Chińczycy mają też inne asy w rękawie
Svolt zaprezentował również ulepszoną metodę ładowania. Najnowsza odsłona technologii Ion Oscillation Pulse Charging ma skracać czas uzupełniania energii nawet o 25%, i to bez podnoszenia kosztów produkcji. Rozwiązanie to ma trafić do pierwszych samochodów elektrycznych w trzecim kwartale 2026 roku.
Równolegle firma pochwaliła się postępami w pracach nad bateriami półstałymi. Pierwsza generacja takich ogniw, oferująca gęstość energii na poziomie 270 Wh/kg, jest już wytwarzana w niewielkich ilościach. Według doniesień może ona znaleźć zastosowanie w modelu europejskiej marki. Najpewniej oznacza to Mini należące do BMW. Dlaczego? W październiku 2025 roku Svolt oficjalnie potwierdził, że pracuje nad spersonalizowanymi rozwiązaniami energetycznymi dla tego producenta. Co więcej, opracowano już drugą generację półstałych baterii o imponującej gęstości 342 Wh/kg. Zaprojektowano ją z myślą o eVTOL-ach, czyli elektrycznych statkach powietrznych pionowego startu i lądowania. Ogniwa te mają za sobą udane testy w warunkach lotu.
Z perspektywy masowego odbiorcy kluczowe będą jednak tańsze rozwiązania. Svolt zapowiada rozpoczęcie produkcji średnioniklowych ogniw o gęstości 245 Wh/kg w październiku 2026 roku. Nowa metoda transferu elektrolitu ma znacząco poprawić bezpieczeństwo termiczne baterii i ograniczyć ryzyko niekontrolowanego przegrzewania.
Svolt pokazuje, że przewaga Chin w segmencie baterii do aut elektrycznych i hybrydowych przestaje być tylko kwestią ceny. Gdy technologie skracające ładowanie do kilku minut trafiają do seryjnej produkcji, europejskie koncerny stają przed trudnym wyborem. Będą musiały inwestować miliardy euro we własne ogniwa albo pogodzić się z rolą odbiorcy gotowych rozwiązań z Azji.
Svolt chciał swojego czasu wybudować fabrykę baterii w niemieckim Saarland. Plany te porzucono.
Źródło: Svolt via ithome.com