Sprawdziłem wideorejestrator BOTSLAB G980H. Ma aż 4 kamery i widzi wszystko

Robert LewandowskiSkomentuj
Sprawdziłem wideorejestrator BOTSLAB G980H. Ma aż 4 kamery i widzi wszystko

Testujemy kamerę samochodową Botslab Dash Cam G980H Multi Channel, czyli czterokanałowy rejestrator jazdy, który według opisu ma zapewniać pełną ochronę pojazdu z każdej strony. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to klasyczna kamera „przód plus tył”, tylko rozbudowany system nagrywający jednocześnie obraz z przodu, z tyłu oraz z obu boków pojazdu.



Przez kilka dni korzystałem z tego zestawu w normalnych warunkach drogowych, montując go samodzielnie, konfigurując od zera i używając dokładnie tak, jak robi to zwykły kierowca.

Publikacja powstała w ramach płatnej współpracy z BOTSLAB. Producent nie miał wpływu na ocenę autora. 

Co znajdziemy w zestawie?

Zaczynamy od opakowania i zawartości zestawu, bo już na tym etapie widać, że Botslab G980H nie jest produktem budżetowym. Kamera zapakowana jest w solidne, estetyczne pudełko, które nie sprawia wrażenia taniego kartonu, jaki często spotyka się w tej kategorii. Całość jest dobrze zabezpieczona, a poszczególne elementy nie przemieszczają się w środku. To drobiazg, ale świadczy o podejściu producenta do produktu.



Zestaw Botslab Dash Cam G980H Multi Channel
Zestaw Botslab Dash Cam G980H Multi Channel

Po otwarciu pudełka na pierwszy plan wysuwa się główna jednostka kamery o maksymalnej rozdzielczości 4K. To centralny element całego systemu, do którego podłączane są pozostałe moduły. Oprócz niej w zestawie znajdują się dwie dodatkowe kamery boczne nagrywające w rozdzielczości 1080p oraz kamera tylna również nagrywająca w 1080p. Kamera tylna wyposażona jest w długi przewód, co od razu sugeruje, że producent zakłada montaż poprowadzony przez całą długość kabiny. I słusznie, bo tylko wtedy instalacja ma sens estetyczny. Długość przewodu pozwala, by po montażu był całkowicie niewidoczny. Całość według deklaracji producenta może pracować w temperaturach od −20°C do nawet 70°C, dzięki czemu nie powinno być problemów z jego działaniem nawet wtedy, gdy przednia szyba jest mocno nagrzana.

Botslab Dash Cam G980H Multi Channel
Botslab Dash Cam G980H Multi Channel

W zestawie znajdziemy również długi przewód zasilający do gniazda zapalniczki samochodowej. Co ciekawe, ładowarka posiada dodatkowy port USB, który umożliwia jednoczesne ładowanie kamery i innego urządzenia, na przykład telefonu. W praktyce to ogromna zaleta, szczególnie w starszych samochodach, które mają tylko jedno gniazdo zapalniczki. To jeden z tych elementów, które docenia się dopiero po kilku dniach użytkowania, kiedy nie trzeba kombinować z rozdzielaczami.

Karta pamięci dołączona do zestawu
Karta pamięci dołączona do zestawu

Na pochwałę zasługuje karta pamięci microSD o pojemności 128 GB i klasie 10, która znajduje się w zestawie. To nie jest oczywistość w tej klasie urządzeń, a tutaj sprawia, że kamera jest gotowa do pracy od razu po montażu. Oprócz tego w pudełku znajdziemy ściereczkę do czyszczenia urządzenia, naklejkę informującą o nagrywaniu w języku angielskim, plastikową szpatułkę umożliwiającą bezpieczne odklejenie uchwytu z szyby oraz zapasowe elementy montażowe, które pozwalają ponownie zamontować kamerę, jeśli zmienimy zdanie co do jej położenia.

Sprawdź: Botslab G980H na AliExpress

Solidne wykonanie sprzętu

Przechodząc do samej kamery głównej, od razu widać, że mamy do czynienia z solidnym  urządzeniem. Kamera jest wyraźnie cięższa niż wiele rejestratorów jazdy dostępnych na rynku. Ten ciężar nie jest wadą, a wręcz przeciwnie, daje poczucie obcowania z produktem klasy premium. Obudowa wykonana jest z matowego tworzywa. Kamera jest kompaktowa, ale nie mikroskopijna. Po zamontowaniu na szybie nie dominuje wizualnie wnętrza samochodu, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia zabawki. Na obudowie znajdziemy slot na kartę pamięci, wbudowany głośnik, przycisk zasilania umieszczony od dołu oraz trzy porty USB C, a także gniazdo do ładowania. Te porty służą do podłączenia kamer bocznych i kamery tylnej. Rozwiązanie z USB C jest wygodne i nowoczesne, a dodatkowo porty na kamery boczne są magnetyczne, co znacznie ułatwia montaż.


Kamera główna jest zintegrowana z uchwytem montowanym bezpośrednio do szyby. Uchwyt pokryty jest mocnym klejem, który po prawidłowym zamontowaniu trzyma bardzo pewnie. Przed pierwszym montażem warto dokładnie odtłuścić szybę, bo to kluczowe dla trwałości instalacji. Po kilku dniach jazdy, w tym po nierównych drogach, kamera ani razu nie zmieniła swojego położenia.

Uchwyt montażowy kamery
Uchwyt montażowy kamery

Ogromnym plusem jest możliwość regulacji zarówno samego uchwytu, jak i obiektywu. Nawet jeśli kamera zostanie przyklejona minimalnie krzywo, można bez problemu skorygować kąt nagrywania. To ważne, bo w praktyce nie zawsze da się idealnie ustawić kamerę za pierwszym razem, szczególnie jeśli montujemy ją samodzielnie. Kamera tylna również oferuje regulację, choć w mniejszym zakresie. Możemy obracać ją w lewo i w prawo, co pozwala dopasować kadr do konkretnego modelu samochodu i kąta nachylenia tylnej szyby. Sama jakość wykonania tylnej kamery jest spójna z główną jednostką i nie sprawia wrażenia taniego dodatku.

Najciekawszym elementem zestawu są wspomniane kamery boczne. Montowane są one do głównej jednostki za pomocą magnetycznych portów USB-C. W praktyce oznacza to, że wystarczy je wsunąć i mocno docisnąć. Kamery boczne są w pełni ruchome. Można je ustawić tak, aby nagrywały to, co dzieje się po bokach pojazdu, ale równie dobrze można skierować je do wnętrza kabiny. To rozwiązanie, które daje ogromną elastyczność. W przypadku kierowców pracujących w usługach przewozowych kamery mogą rejestrować ich samych, jak i pasażerów. W przypadku nagłych sytuacji lub nieporozumień, nagranie może być świetnym dowodem. W stosunku do zwykłych kierowców, boczne kamery mogą eliminować martwe pola podczas jazdy w mieście.

Kamery boczne po podłączeniu do głównej jednostki
Kamery boczne po podłączeniu do głównej jednostki

Mechanizm regulacji kamer bocznych stawia delikatny, ale wyczuwalny opór. Dzięki temu po ustawieniu kamery nie zmieniają samoczynnie położenia podczas jazdy. To drobny detal, ale bardzo ważny w codziennym użytkowaniu. Po kilku dniach jazdy kamery pozostały dokładnie w tej samej pozycji, w której zostały ustawione.

3K, albo 4K. Wybór należy do ciebie

Po zamontowaniu wszystkich kamer i podłączeniu zasilania przychodzi moment pierwszego uruchomienia urządzenia. Kamera Botslab G980H startuje automatycznie po przekręceniu kluczyka. Urządzenie włącza się po około 5 sekundach od przekręcenia kluczyka i od razu przechodzi do trybu nagrywania, bez konieczności ręcznej ingerencji.

Na froncie znajduje się dotykowy ekran o przekątnej 3,18 cala. Teoretycznie może wydawać się niewielki, ale w praktyce jest dobrze dobrany do tego typu urządzenia. Kamera nie ma pełnić funkcji tabletu, tylko umożliwiać szybki podgląd, zmianę ustawień i kontrolę nad nagrywaniem. Ekran jest jasny i czytelny nawet w pełnym słońcu. Testowałem go w bardzo jasny dzień, gdy słońce padało bezpośrednio na szybę, i wciąż dało się komfortowo odczytać wszystkie informacje. Jakość samego wyświetlacza jest poprawna. To nie jest poziom nowoczesnych smartfonów, ale kolory są naturalne, a kontrast wystarczający, żeby bez problemu ocenić kadr. Dotyk działa pewnie, choć nie jest ultraszybki. Nie ma problemu z przypadkowymi kliknięciami ani opóźnieniami, które utrudniałyby korzystanie w trakcie postoju.

Widok z 3 kamer
Widok z 3 kamer

Po uruchomieniu systemu wyświetla się główny interfejs z obrazem z jednej, dwóch, trzech lub czterech kamer – w zależności od konfiguracji. Przy pełnym zestawie ekran dzielony jest na cztery części, pokazujące przód, tył i boki pojazdu, co daje podgląd otoczenia w czasie rzeczywistym (łącznie 560°).

Interfejs jest prosty i czytelny, bez zbędnych ikon i animacji. Z poziomu ekranu głównego można przejść do ustawień, galerii nagrań lub zmienić układ widoku. Obsługa podglądu jest intuicyjna: dwukrotne dotknięcie obrazu powiększa go do pełnego ekranu, a kolejne przywraca widok podzielony, bez konieczności wchodzenia do menu.

Niezależnie od wyświetlanego widoku system cały czas nagrywa obraz ze wszystkich kamer. Zmiana podglądu nie wpływa na proces nagrywania, a po odczycie karty pamięci nagrania są wyraźnie podzielone według poszczególnych kamer.

Przechodząc do menu ustawień, warto zaznaczyć, że Botslab G980H oferuje naprawdę szeroki zakres konfiguracji. Menu zostało podzielone logicznie na sekcje, dzięki czemu nie trzeba się przez nie przekopywać w poszukiwaniu konkretnej opcji. Już na starcie możemy wybrać język interfejsu. Dostępny jest język polski, co jest dużym plusem, bo nie każdy producent o tym pamięta. Również komunikaty głosowe kamery mogą być w języku polskim, co ułatwia korzystanie z urządzenia osobom, które nie chcą zagłębiać się w angielskie komunikaty.

W ustawieniach nagrywania możemy dostosować rozdzielczość obrazu. Kamera jasno informuje, że przy podłączonych czterech kanałach maksymalna rozdzielczość przedniej kamery wynosi 3K. W momencie odłączenia jednej z kamer bocznych system automatycznie umożliwia nagrywanie w 4K. To nie jest ukryte ani wymuszone w niejasny sposób. Kamera po prostu informuje użytkownika o aktualnych możliwościach sprzętowych.

Możemy także ustawić długość nagrywania w pętli, włączyć lub wyłączyć nagrywanie dźwięku, dostosować ekspozycję oraz balans bieli. Ustawienia te mają realny wpływ na jakość obrazu, szczególnie w trudnych warunkach oświetleniowych. W trakcie testów kilkukrotnie zmieniałem ekspozycję, aby sprawdzić, jak kamera radzi sobie w ostrym słońcu i w cieniu, i różnice były zauważalne.

Ustawienia nagrań
Ustawienia nagrań

Bardzo istotnym elementem konfiguracji jest akcelerometr, czyli G sensor. W menu możemy ustawić jego czułość w trzech poziomach, co pozwala dopasować działanie do stylu jazdy i rodzaju nawierzchni. Przy zbyt wysokiej czułości kamera mogłaby zapisywać nagrania nawet przy gwałtowniejszym hamowaniu, a przy zbyt niskiej nie zareagować na realne zdarzenie. Kamera posiada także funkcję nagrywania zdarzeń z buforem czasowym. Oznacza to, że w przypadku wykrycia kolizji zapisywany jest nie tylko moment uderzenia, ale również kilka sekund przed nim. W praktyce jest to kluczowe, bo daje pełny kontekst sytuacji, a nie tylko sam finał zdarzenia. To jedna z tych funkcji, które realnie zwiększają wartość nagrania jako dowodu. Wideo awaryjne rejestrowane jest przez minutę i co najważniejsze, nie zostanie nadpisane nawet jeśli dalej trwa nagrywanie w trybie standardowym. Dzięki temu zyskujemy pewność, że go nie utracimy.

W menu znajdziemy również ustawienia dotyczące monitorowania parkingowego. Kamera może przejść w tryb czuwania po wyłączeniu silnika i reagować na drgania, ruch lub obecność osoby przed pojazdem. W zależności od konfiguracji może nagrywać krótkie klipy alarmowe lub przejść w tryb nagrywania poklatkowego. Do pełnego wykorzystania tych funkcji wymagany jest zestaw zasilania stałego, ale sama kamera jest na to w pełni przygotowana.

Ciekawym dodatkiem jest asystent zmęczenia kierowcy. Kamera po określonym czasie jazdy, czyli co dwie godziny przypomina o konieczności zrobienia przerwy. To funkcja, która może wydawać się banalna, ale podczas długich tras faktycznie potrafi zwrócić uwagę na coś, co łatwo zignorować.

Kolejny ciekawy element, który warto omówić osobno to sterowanie głosowe. Kamera reaguje na komendy głosowe dotyczące rozpoczęcia i zakończenia nagrywania, wykonania zdjęcia, zmiany widoku kamer oraz włączania i wyłączania ekranu. Komendy działają sprawnie i kamera dobrze je rozpoznaje nawet przy normalnym hałasie w kabinie. Trzeba jednak zaznaczyć, że sterowanie głosowe dostępne jest wyłącznie w języku angielskim. Dla większości użytkowników nie będzie to jednak problem, ale warto mieć tego świadomość.

Tak kamera sprawdza się podczas jazdy

Po skonfigurowaniu wszystkich ustawień przychodzi czas na pierwszą jazdę. Już po kilku minutach w ruchu miejskim widać, że czterokanałowy system nagrywania robi ogromną różnicę. Widok z przodu o kącie 170 stopni, uzupełniany jest obrazem z obu boków, każdy po 120 stopni, co pozwala dokładnie zobaczyć sytuację na sąsiednich pasach. W korkach, na skrzyżowaniach i podczas zmiany pasa ruchu kamery boczne okazują się niezwykle przydatne. Rejestrują one manewry innych kierowców, które w klasycznych kamerach często pozostają poza kadrem. Podczas codziennej jazdy rzeczywiście pozwalały dojrzeć to, co trudno byłoby zobaczyć mając tylko boczne lusterka.

Podczas jazdy ekran można całkowicie wyłączyć, aby nie rozpraszał kierowcy. Kamera wciąż nagrywa, a ekran pozostaje wygaszony. To ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa i komfortu jazdy, szczególnie nocą. W trakcie pierwszych kilometrów kamera działała stabilnie. Nie zdarzyły się żadne restarty, zawieszenia ani problemy z zapisem obrazu. Przełączanie widoków działało płynnie, a podgląd na żywo nie miał zauważalnych opóźnień.

Przykładowe nagrania zarejestrowane kamera w każdych warunkach znajdziecie w naszym materiale wideo na kanale YouTube:

Kamerę przetestowałem zarówno w trybie 3K, jak i 4K. Przy aktywnym trybie czterokanałowym kamera nagrywa w rozdzielczości 3K i trzeba jasno powiedzieć: to jest bardzo dobre 3K, a nie marketingowa liczba. Obraz jest szczegółowy, ostry i pozbawiony agresywnej kompresji, która często niszczy detale w tańszych kamerach. Tablice rejestracyjne pojazdów jadących przede mną były czytelne zarówno w ruchu miejskim, jak i przy wyższych prędkościach na trasie. Kamera dobrze radzi sobie z kontrastem, a technologia WDR skutecznie balansuje jasne i ciemne partie obrazu. Podczas jazdy pod słońce nie dochodzi do sytuacji, w której cały kadr zamienia się w białą plamę, co nadal jest częstą bolączką wielu rejestratorów.

Szeroki kąt widzenia 170 stopni sprawia, że kamera obejmuje nie tylko pas ruchu przed nami, ale również fragmenty sąsiednich pasów i pobocza. To szczególnie ważne na skrzyżowaniach i rondach, gdzie wiele zdarzeń dzieje się poza centralnym polem widzenia. Równie dobrze, a właściwie jeszcze lepiej radzi sobie tryb 4K. To nieco większa szczegółowość, której co prawda nie zobaczymy na ekranie podglądu, ale po zgraniu plików wideo, wyższa jakość będzie już bardziej zauważalna.

Kamera tylna nagrywająca w 1080p i o kącie 150 stopni spełnia swoje zadanie bardzo dobrze. Obraz jest stabilny, czytelny i wystarczająco szczegółowy, aby rozpoznać pojazdy nadjeżdżające z tyłu. Tablice rejestracyjne są czytelne przy normalnych warunkach oświetleniowych, a także w trakcie hamowania, gdy pojazd zbliża się do nas. Jakość obrazu jest spójna z resztą systemu i w zupełności wystarcza do celów dowodowych.

Kamery boczne to element, który faktycznie odróżnia Botslab G980H od większości konkurencji. Nagrywają one obraz w 1080p i oferują kąt widzenia 120 stopni. W praktyce oznacza to, że rejestrują niemal całe sąsiednie pasy ruchu oraz to, co dzieje się bezpośrednio przy drzwiach pojazdu. Podczas zmiany pasa, jazdy w korku czy przejazdu przez wąskie ulice kamery boczne rejestrują manewry innych kierowców, które w klasycznych zestawach są całkowicie niewidoczne. To ogromna przewaga w przypadku kolizji bocznych, otarć czy wymuszeń pierwszeństwa. Jak już zostało wspomniane, kamery można obracać, dzięki czemu możemy także rejestrować obraz z kabiny pojazdy.

Warto również wspomnieć o nagrywaniu dźwięku. Ten nagrywany jest prawidłowo, nie słychać zbędnych szumów i bez problemu można odczytać nagrywane komunikaty. To świetna opcja zarówno dla vlogerów, którzy nagrywają ujęcia podczas podróży, jak i dla bezpieczeństwa, gdyż kamera podczas zdarzenia może nagrać także dźwięk osób znajdujących się w pojeździe lub bezpośrednio obok niego.

Jeśli chodzi o funkcje dodatkowe, to akcelerometr działa precyzyjnie i przewidywalnie. Wbudowany moduł GPS zapisuje z kolei w nagraniach informacje o prędkości i lokalizacji. W połączeniu z aplikacją mobilną dostajemy bardzo czytelny podgląd trasy przejazdu z nałożonymi danymi telemetrycznymi. W przypadku sporów z ubezpieczycielem czy innym kierowcą takie dane mogą mieć ogromne znaczenie.

Jakość nagrań w nocy i tryb parkingowy

Noc to moment prawdy dla każdej kamery. W przypadku Botslab G980H przednia kamera radzi sobie zaskakująco dobrze. WDR działa skutecznie, a światła uliczne, reflektory i neony nie zalewają całego kadru. Tablice rejestracyjne wciąż są czytelne z rozsądnej odległości, a szumy są dobrze kontrolowane.

Kamery boczne oferują kilka trybów pracy nocnej, w tym tryb czarno-biały oraz tryb podczerwieni. Tryb IR sprawdza się szczególnie dobrze przy nagrywaniu wnętrza pojazdu, ale również przy bardzo słabym oświetleniu zewnętrznym. Dla kierowców przewożących pasażerów nocą jest to realna warstwa bezpieczeństwa, bo kamera widzi to, czego ludzkie oko często już nie rejestruje.

Tryb parkingowy w Botslab G980H jest rozbudowany i oferuje kilka scenariuszy działania. Kamera może reagować na wstrząsy, ruch przed pojazdem do kilku metrów lub przejść w tryb nagrywania poklatkowego. W przypadku wykrycia zdarzenia kamera zapisuje klip wideo, który jest automatycznie zabezpieczony przed nadpisaniem. Do pełnego wykorzystania trybu parkingowego 24/7 wymagany jest zestaw zasilania stałego, ale to standard w tej klasie sprzętu. Sama kamera jest na to w pełni przygotowana i działa stabilnie.

Ocena końcowa

Po kilku dniach jazdy z Botslab Dash Cam G980H Multi Channel bardzo wyraźnie widać, że nie jest to kolejna kamera samochodowa zaprojektowana wyłącznie po to, żeby nagrywać drogę przed maską. To kompletny system rejestracji zdarzeń, który zmienia sposób, w jaki patrzy się na bezpieczeństwo i dokumentowanie jazdy. Cztery kamery pracujące jednocześnie dają poczucie kontroli, którego zwykłe rejestratory po prostu nie oferują.

Dla codziennych kierowców i osób dojeżdżających do pracy G980H jest przede wszystkim narzędziem spokoju. W mieście, gdzie najczęściej dochodzi do drobnych stłuczek, otarć i wymuszeń pierwszeństwa, pełne pokrycie przodu, tyłu i boków pojazdu okazuje się bezcenne. To właśnie kamery boczne są tym elementem, który w realnych sytuacjach robi różnicę. Rejestrują manewry innych kierowców na sąsiednich pasach, zmiany toru jazdy i sytuacje w martwym polu, czyli dokładnie te zdarzenia, które najczęściej kończą się sporem o winę. W takim scenariuszu nagranie z czterech perspektyw nie zostawia miejsca na domysły.

Podczas dłuższych tras i wyjazdów wakacyjnych kamera pokazuje zupełnie inne oblicze. Wysoka jakość nagrań, szerokie kąty widzenia i możliwość jednoczesnego zapisu z kilku perspektyw sprawiają, że Botslab G980H przestaje być tylko rejestratorem, a zaczyna pełnić rolę narzędzia do opowiadania historii z podróży. Przednia kamera rejestruje drogę i otaczający nas krajobraz, boczne kamery dodają kontekst, a dane GPS pozwalają dokładnie odtworzyć trasę i tempo jazdy. Dla vlogerów podróżniczych i osób dokumentujących swoje wyjazdy to ogromna wartość, bo materiał z kamery samochodowej przestaje być płaskim zapisem drogi, a staje się pełniejszą narracją z trasy.

Rodziny i osoby, które traktują samochód jako przestrzeń wspólną, również znajdą tu realne korzyści. Możliwość ustawienia kamer bocznych do nagrywania wnętrza pojazdu, tryby nocne z podczerwienią i rozbudowany monitoring parkingowy znacząco podnoszą poziom bezpieczeństwa. Kamera działa także wtedy, gdy samochód stoi zaparkowany, rejestrując potencjalne zagrożenia zanim dojdzie do szkody. To rozwiązanie, które daje poczucie kontroli nie tylko w czasie jazdy, ale również wtedy, gdy pojazd zostaje bez opieki.

Warto też podkreślić spójność całego systemu. Botslab G980H nie sprawia wrażenia przypadkowo złożonego zestawu. Aplikacja mobilna, szybkie Wi-Fi, czytelne menu, stabilna praca i logiczne rozmieszczenie funkcji sprawiają, że korzystanie z kamery jest naturalne nawet dla osób, które wcześniej nie miały do czynienia z rozbudowanymi rejestratorami. To ważne, bo sprzęt o takiej liczbie funkcji mógłby łatwo stać się przytłaczający, a tutaj tego problemu nie ma.

Oczywiście nie jest to urządzenie pozbawione drobnych wad. Brak komend głosowych w języku polskim i sporadyczne niedociągnięcia w tłumaczeniach interfejsu to elementy, które można poprawić. Nie są to jednak kwestie wpływające na podstawową funkcjonalność ani na jakość nagrań, a raczej detale, które łatwo zaakceptować w zamian za oferowane możliwości. W swojej klasie jest to sprzęt przemyślany, kompletny i faktycznie realizujący ideę nagrywania wszystkiego, co dzieje się wokół pojazdu.

Osoby zainteresowane zakupem Botslab G980H odsyłamy na AliExpress, z kodem rabatowym INSTALKI dostaniecie €15 zniżki. W momencie publikacji artykułu za urządzenie trzeba zapłacić około 550 zł. To naprawdę uczciwa cena, jak na zestaw o takich możliwościach.

Artykuł sponsorowany na zlecenie Botslab

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.