Wiosna na drogach zapowiada się gorąco, ale zdecydowanie nie dla fanów brawurowej jazdy. Już 30 marca, wchodzą w życie kolejne znowelizowane przepisy. Tym razem bezwzględnie uderzą w drifterów oraz motocyklistów lubiących jazdę na jednym kole.
Od 30 marca zmiany w przepisach ruchu drogowego. Zero tolerancji dla popisów na drodze
Najnowsza fala zmian w Ustawie o kierujących pojazdami sprawia, że policja otrzymuje do rąk potężny straszak. O ile wcześniej za celowe wprowadzenie samochodu w poślizg lub jazdę motocyklem na jednym kole funkcjonariusz mógł zatrzymać prawo jazdy, tak od poniedziałku 30 marca kara ta staje się obligatoryjna.
Oznacza to, że każdy kierowca lub motocyklista przyłapany na takich manewrach na drodze publicznej, w strefie ruchu lub strefie zamieszkania, automatycznie pożegna się z dokumentem na równe 3 miesiące. Przepisy nie zostawiają tu miejsca na taryfę ulgową. Nie przewidują też negocjacji podczas kontroli drogowej.
Kaskada punktów karnych. Nawet 22 oczka za jeden błąd
Utrata dokumentu to jednak nie koniec problemów. Ustawodawca postanowił uderzyć również w pule punktowe kierowców. Za samo driftowanie lub jazdę na tylnym kole taryfikator przewiduje 10 punktów karnych.
Schody zaczynają się, gdy podczas takich ewolucji coś pójdzie nie tak. Jeżeli popisowy manewr zakończy się kolizją lub stworzy realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, policjant może doliczyć dodatkowe 12 punktów karnych. Prosta matematyka pokazuje, że jeden nierozważny ruch może kosztować kierowcę łącznie 22 punkty karne. Dla wielu oznacza to niemal natychmiastowe pożegnanie z uprawnieniami na dłużej i konieczność ponownego zdawania egzaminu.

Tak możesz stracić prawo jazdy
Marcowe zmiany to kontynuacja prawnej ofensywy, która trwa od początku 2025 roku. Władze wypowiedziały otwartą wojnę organizatorom nielegalnych wyścigów i spotów motoryzacyjnych. Od 29 stycznia za organizację takich zlotów bez zezwolenia grozi potężna grzywna (minimum 2000 zł) lub ograniczenie wolności. Co więcej, kary dosięgną nie tylko kierowców. Karane jest już samo uczestnictwo w zlocie w charakterze widza. Za udział w nielegalnym wyścigu można trafić za kratki nawet na 5 lat. Dodatkowo, celowe kręcenie bączków i driftowanie uderzy po kieszeni mandatem w wysokości od 1500 do 2500 zł.
Zmieniły się także zasady utraty prawa jazdy i konfiskaty mienia. Od 3 marca „prawko” obligatoryjnie tracą kierowcy, którzy przekroczą prędkość o ponad 50 km/h na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Z kolei wsiadając za kółko z wynikiem co najmniej 1,5 promila alkoholu, trzeba liczyć się z obowiązkowym orzeczeniem przepadku auta. Surowo karani są też ci, którzy użyczają swoich pojazdów osobom pijanym lub bez uprawnień. Grozi za to minimum 1000 zł grzywny. Dla formalności warto dodać, że karetki pogotowia mogą już legalnie mknąć buspasami. Samochody elektryczne zachowają ten sam przywilej do końca 2027 roku.
Nowe prawo reguluje również kwestie mikromobilności, uderzając w użytkowników e-hulajnóg i rowerów. Najważniejsze zmiany w tym zakresie to:
- Bezwzględny zakaz kierowania e-hulajnogami na drogach przez dzieci do 13. roku życia (wyjątkiem jest strefa zamieszkania, ale tylko pod nadzorem dorosłego).
- Obowiązek noszenia kasków ochronnych przez osoby do 16. roku życia podczas jazdy rowerem, e-hulajnogą lub UTO. Przepis ten wejdzie w życie 3 czerwca.
Źródło tekstu: policja.pl, MSWiA / Zdjęcie otwierające: Gemini