Nowe rodzaje fotoradarów pojawiają się w kolejnych krajach w Europie. W wybranych państwach działają już na przykład radary dźwiękowe, wykrywające pojazdy ze zbyt głośnym układem wydechowym. Jako że temat ten budzi ogromne emocje, dziś zwracamy uwagę na kolejny typ fotoradarów, który robi zdjęcia dłoni i stanowi postrach niepokornych kierowców, m.in. na holenderskich i niemieckich drogach.
Ten fotoradar robi zdjęcia dłoni – wykrywa telefony i smartfony
W kolejnych krajach europejskich zaostrzane są kary za korzystanie z telefonów i smartfonów w sytuacjach mogących narażać użytkowników lub innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo. W Polsce mamy już mandaty za korzystanie ze smartfonów na przejściach dla pieszych i kary za korzystanie z telefonu podczas jazdy autem. U naszych zachodnich sąsiadów, w Niemczech, działają już pierwsze fotoradary automatyzujące proces wykrywania kierowców z telefonami i smartfonami w dłoniach.
Nowy typ fotoradaru wykrywa kierowców trzymających telefon lub smartfon w ręku. Urządzenia działają całodobowo i automatycznie rejestrują wykroczenia. Tylko jeden fotoradar Monocam wykrył w Niemczech ponad 300 wykroczeń w ciągu jednego dnia. Warto dodać, że podobne urządzenia pomiarowe od lat działają także w Holandii.

Fotoradar wykrywa smartfon trzymany w dłoni kierowcy, rejestrując nie tylko dłonie, ale też twarz. W takiej sytuacji, oprócz zdjęcia kierowcy, fotoradar robi również zdjęcie tablicy rejestracyjnej, a dane te przekazuje policji. Każda fotografia jest indywidualnie oceniana przez funkcjonariuszy.
Mandat za smartfon – kary za korzystanie z telefonu podczas jazdy
Znowelizowany taryfikator mandatów na 2025 rok w Polsce stawia sprawę jasno. Mandat za korzystanie z telefonu podczas jazdy wynosi 500 złotych. Co więcej, na konto kierowcy korzystającego ze smartfona trafia aż 12 punktów karnych. I nic dziwnego.
Podczas jazdy z prędkością 100 km/h w ciągu sekundy samochód pokonuje dystans niemal 30 metrów. Korzystanie z telefonu podczas jazdy obniża koncentrację i czas reakcji kierowcy. Ryzyko wypadku wzrasta kilkukrotnie. Nikogo nie powinno dziwić to, że przy drogach w pierwszych krajach stawiane są fotoradary wykrywające smartfony i telefony. Są w tej kwestii znacznie skuteczniejsze niż policyjne kontrole.
Na ten moment w Polsce postuluje się wyłącznie wprowadzenie radarów dźwiękowych. Nie ma planów wprowadzania do systemu prawnego urządzeń wykrywających korzystanie z telefonów. Szkoda?
Źródło: mat. własny, zdj. tyt. kadr z filmu zdfheute.de