Jeszcze drożej na autostradzie A4. Koncesjonariusz żąda kolejnej podwyżki. Tyle zapłacą kierowcy

Robert LewandowskiSkomentuj
Jeszcze drożej na autostradzie A4. Koncesjonariusz żąda kolejnej podwyżki. Tyle zapłacą kierowcy

Kierowców jadących autostradą A4 między Katowicami a Krakowem czeka kolejna podwyżka opłat. Stalexport Autostrada Małopolska złożył do GDDKiA wniosek o zmianę stawek za przejazd. To oznacza, że przejazd jednym z najdroższych odcinków dróg w Polsce będzie kosztować jeszcze więcej. A to wszystko przed planowanym zniesieniem opłat od 2027 roku.



Drogi przejazd autostradą A4 może być jeszcze droższy

Zarządca autostrady A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska, oficjalnie wystąpił do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o zgodę na nowe stawki. Jeśli wniosek wejdzie w życie, zmiany odczujemy już wiosną. Od 1 kwietnia 2026 roku na placach poboru opłat w Mysłowicach i Balicach mają obowiązywać nowe ceny.

Dla kierowców samochodów osobowych opłata na każdej z bramek wzrośnie z 17 zł do 18 zł. Oznacza to, że koszt pokonania 61-kilometrowego odcinka w jedną stronę wyniesie 36 zł. W górę pójdą także stawki dla pojazdów ciężarowych i innych kategorii – z 52 zł do 55 zł na każdej bramce. Kwestia ewentualnych bonifikat dla ciężarówek ma być dopiero ustalana z dyrekcją dróg.



Dla wielu kierowców kolejna podwyżka jest trudna do zaakceptowania. Użytkownicy trasy regularnie skarżą się na trwające remonty, które wydłużają czas podróży. W efekcie przejazd płatną autostradą czasowo bywa porównywalny z trasami alternatywnymi, co przy rosnących kosztach budzi spore kontrowersje.

GDDKiA: Podwyżka jest niezasadna, ale umowa wiąże ręce

Państwowy regulator nie ukrywa krytycznego stosunku do planów koncesjonariusza. GDDKiA w swoim stanowisku podkreśla, że biorąc pod uwagę podwyżki z ostatnich lat, kolejny wzrost cen jest niezasadny. Urzędnicy obawiają się, że wyższe stawki wypchną ruch – zwłaszcza ciężki – na drogi lokalne. To z kolei oznacza mniejsze bezpieczeństwo i większy hałas dla mieszkańców okolicznych miejscowości. Mieszkańcy będą musieli znosić wzmożony ruch pojazdów omijających drogą autostradę.

– Stoi to w sprzeczności z rolą, jaką mają pełnić autostrady w systemie komunikacyjnym kraju. Omijanie ich przez część kierujących wiąże się również ze spadkiem poziomu bezpieczeństwa zarówno samych kierowców, jak i innych uczestników ruchu. Co więcej, dotyczy to także mieszkańców okolicznych miejscowości – przekazała GDDKiA w komunikacie.


Mimo sprzeciwu, GDDKiA przyznaje, że jej wpływ na sytuację jest ograniczony. Prawo do podnoszenia opłat wynika z umowy koncesyjnej podpisanej jeszcze w 1997 roku. – GDDKiA nie posiada realnych uprawnień do wpływania na decyzje związane ze zmianami stawek, jeżeli są one zgodne z postanowieniami tej umowy – czytamy w komunikacie drogowców.

Autostrada A4 będzie bezpłatna od 2027 roku

Obecny wniosek o podwyżkę to prawdopodobnie jeden z ostatnich akordów prywatnego zarządzania tym odcinkiem A4. Koncesja Stalexportu wygasa w 2027 roku. Rząd i Ministerstwo Infrastruktury zapowiedzieli już, że nie przedłużą umowy. Zarządzanie drogą przejmie bezpośrednio GDDKiA.

Najważniejszą informacją dla kierowców jest zapowiedź zniesienia opłat. Po wygaśnięciu koncesji przejazd dla samochodów osobowych ma stać się bezpłatny. Do tego czasu obecny zarządca ma jednak obowiązek wykonać wszystkie zaplanowane remonty i oddać infrastrukturę w dobrym stanie technicznym. To w pewnym stopniu może tłumaczyć obecne natężenie prac drogowych. Z uwagi na bliski koniec kontraktu, spółka nie planuje już inwestować w nowe rozwiązania technologiczne, jak dedykowana aplikacja mobilna. W związku z tym odsyła kierowców do strony internetowej.

Bramki znikną z autostrady A4. W zamian pojawi się trzeci pas

Przejęcie autostrady przez państwo otworzy drogę do jej gruntownej przebudowy. Inwestycja została wpisana do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych. Plany GDDKiA zakładają przede wszystkim zwiększenie przepustowości trasy, która już teraz korkuje się w godzinach szczytu.

Na odcinku o długości blisko 35 km (między węzłami Byczyna a Balice I) ma zostać dobudowany trzeci, a miejscami czwarty pas ruchu. Drogowcy planują wykorzystać do tego szeroki pas rozdziału. Co istotne, po zniesieniu opłat zniknąć ma także infrastruktura, która dziś spowalnia ruch. Place poboru opłat zostaną więc rozebrane. Obecnie trwają przygotowania do przetargu na dokumentację projektową całej inwestycji.

Źródło: GDDKiA, Stalexport / Zdjęcie otwierające: archiwum

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.