YouTube zaostrza cenzurę komentarzy. I bardzo dobrze

Maksym SłomskiSkomentuj
YouTube zaostrza cenzurę komentarzy. I bardzo dobrze
Każdy, kto zagląda od czasu do czasu do sekcji komentarzy w mediach takich jak Facebook lub YouTube wie, że nierzadko reprezentują one mizerny poziom. Nie chodzi tu już nawet o komentarze internautów, ale rozsyłany masowo uciążliwy SPAM, z którymi filtry mediów społecznościowych nie radzą sobie najlepiej. YouTube zapowiedział właśnie zaostrzenie swojej polityki dotyczącej moderowania tego, co można pisać na łamach serwisu. Przy okazji twórcy otrzymają znacznie większą kontrolę nad tym, co dzieje się pod ich filmami.



YouTube powalczy z bałaganem w komentarzach

Komentarze na YouTube są czymś problematycznym dla twórców w zasadzie od samego początku działania serwisu. Albo jako twórca nauczysz się je ignorować albo oszalejesz, albo… zupełnie je wyłączysz. Niestety, ostatni krok znacząco zmniejsza zaangażowanie widzów, a co za tym idzie także zarobki. Trolling to jedno źródło problemów, ale znacznie gorszy jest spam, o czym coraz częściej głośno mówili twórcy. Wygląda na to, że YouTube pomoże im w końcu na froncie walki z tym zjawiskiem.

Marques Brownlee, jeden z bardziej zasięgowych twórców na YouTube, w swoim filmie z 1 kwietnia zwrócił uwagę na to, że spam w komentarzach na YouTube od miesięcy wymyka się spod kontroli. Jego częstotliwość wzrosła do tego stopnia, że nikt nie jest w stanie skutecznie sobie z nim radzić. Chociaż YouTube oferuje już teraz narzędzia do zwalczania spamu i twierdzi, że wykorzystuje kombinację uczenia maszynowego i ludzkiej moderacji, serwis zaoferuje twórcom dodatkowe możliwości.



Brownlee pokazał nowe elementy sterujące w swoim tweecie. Widzimy w nim zrzut ekranu z nową, eksperymentalną funkcją zaostrzającą automatyczną cenzurę. Dzięki niej więcej komentarzy będzie domyślnie ukrytych w taki sposób, aby nie wyświetlały się one bez manualnej interwencji ze strony twórcy.



Rzecznik YouTube, Ivy Choi, powiedział w wypowiedzi dla The Verge, że platforma będzie nadal dostosowywać metody, aby utrzymać porządek w sekcji komentarzy. Może minąć trochę czasu, zanim wypracowana zostanie metoda dostępna dla wszystkich twórców. Na razie skorzystają z niej wyłącznie twórcy o największych zasięgach.

Źródło: The Verge

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.