YouTube walczy z AI. Będzie mniej generowanych treści? 

Klaudia CichockaSkomentuj
YouTube walczy z AI. Będzie mniej generowanych treści? 

Treści generowane przez AI coraz odważniej zalewają Internet, nie pomijając przy tym popularnego YouTube’a. Okazuje się, że platforma zrozumiała konieczność regulacji tego typu materiałów nawet szybciej niż się spodziewano. YouTube ogłosił aktualizację zasad dotyczących monetyzacji twórców. Głównym celem działania jest zmniejszenie liczby treści uznawanych przez widzów za spam.



YouTube bierze się za filmy wygenerowane przez AI 

YouTube przygotowuje się do aktualizacji zasad monetyzacji dla twórców. Obserwatorzy zauważyli dokumentację opisującą zmiany w ramach Programu Partnerskiego YouTube (YPP), a niedługo potem platforma potwierdziła, że podjęto działania w kierunku wdrożenia zmian. Jak się okazuje, YouTube chce postawić przede wszystkim na “prawdziwe” materiały, zmuszając tym samym twórców do przesyłania oryginalnych i autentycznych treści, jeżeli zależy im na monetyzacji. 

Nowe wytyczne mają wejść w życie już od 15 lipca 2025 r. 



Zmiana ma ograniczyć przychody generowane przez treści uznane za nieautentyczne. Oczekuje się więc, że niektóre kanały stracą finansową motywację do dalszego przesyłania treści niskiej jakości. 

Przeczytaj również: YouTube to świetna baza pirackich filmów i seriali. Zobacz sam

Jak będzie w praktyce? 

Informacja o przyszłej aktualizacji wytycznych Programu Partnerskiego YouTube szybko wzbudziła obawy wśród twórców internetowych. Niektórzy z nich uznali, że platforma planuje demonetyzację szerszej grupy filmów, w tym także tych wykorzystujących treści, klipy i reakcje generowane przez sztuczną inteligencję.

YouTube nie zostawił jednak twórców z obawami i odpowiedział za falę krytyki. 

Z filmu opublikowanego przez redaktora YouTube, Rene Ritchiego, dowiadujemy się, że zmiany nie będą gigantyczne, tak jak spodziewali się twórcy. Przede wszystkim platforma przypomniała, że zawsze wymagała od twórców oryginalnych i autentycznych materiałów. Zbliżająca się aktualizacja ma pozwolić lepiej identyfikować treści produkowane masowo i powtarzalne, które z perspektywy odbiorców uznawane są za spam i od dawna nie kwalifikują się do monetyzacji. 


Na razie nie znamy jednak zaktualizowanego tekstu polityki. 

Koniec z niskiej jakości wideo?

Z pewnością planowane zmiany nie zakończą niedawno rozpoczętej fali niskiej jakości filmów generowanych przez AI, ale mogą nieco ją ograniczyć. Szeroki dostęp do technologii sprawia, że każdy w kilka minut, a nawet sekund może stworzyć niemal dowolne wideo. W efekcie odbiorcy popularnych platform zalewani są materiałami, np. łączącymi skradzione klipy z narracją generowaną przez sztuczną inteligencję. Pojawiają się również całe kanały odpowiadające za generowanie nachalnego spamu męczącego odbiorców. Tego typu formaty pojawiają się, mimo że oficjalnie YouTube wymaga określonych rodzajów materiałów. 

Zdaniem platformy monetyzacja wciąż będzie dotyczyć filmów wykorzystujących narzędzia AI do ulepszania treści, pod warunkiem że materiał spełni wymagania określone w polityce. 

Musimy jednak poczekać jeszcze kilka dni, żeby przekonać się, jak YouTube definiuje  treści produkowane masowo lub powtarzalne. 

Źródło: The Verge / Zdjęcie otwierające: unsplash 

Klaudia CichockaAutorka treści internetowych z ponad 5-letnim doświadczeniem. Przekłada na prosty język nawet bardzo skomplikowane zagadnienia dotyczące m.in. technologii, cyberbezpieczeństwa czy nauki.