YouTube idzie na wojnę z clickbaitowymi tytułami filmików. Ogłoszone właśnie plany mają na celu ograniczenie dezinformacji na platformie. Zaktualizowana polityka sprawi przy okazji, że konsumenci będą znacznie rzadziej wprowadzani w błąd. Początkowo zmiany wejdą w życie wyłącznie na jednym rynku, nie wykluczono jednak planów ich implementacji także globalnie. Jak to wszystko będzie w ogóle działać?
YouTube nie chce clickbaitowych tytułów
Miesiąc temu dawaliśmy Wam znać o implementacji dosyć kontrowersyjnej funkcjonalności. Wybrani twórcy internetowi mogą skorzystać z dubbingu napędzanego przez sztuczną inteligencję. Rozwiązanie ma docelowo przyczynić się do wzrostu popularności mniejszych twórców. Znacznie łatwiej dotrą bowiem do zagranicznej publiczności, choć obecnie jest za wcześnie, by ocenić skuteczność aktualizacji.
- Sprawdź także: YouTube wypełni się filmikami z dubbingiem AI. Przygotuj się
Raczej zgodzicie się z tym, że YouTube wręcz roi się od materiałów, których tytuł nie pokrywa się z ich faktyczną zawartością. Tego typu triki stosują nie tylko mniej popularni influencerzy, ale też topowi twórcy. Problem dotyka również zawartości stricte informacyjnej. Użytkownicy więc nie tylko są wprowadzani w błąd, ale też tracą cenny czas na oglądaniu niezgodnego z prawdą materiału. Google jest (wbrew pozorom) świadome tego problemu.
Dlatego też ogłoszono wprowadzenie stosownych zmian mających walczyć z irytującym zjawiskiem. W przeciągu kilku najbliższych miesięcy mamy spodziewać się znacznie bardziej rygorystycznego podejścia zarówno do clickbaitowych tytułów, jak i miniaturek. Pilotaż aktualizacji zostanie zaimplementowany wyłącznie na indyjskim rynku. Niewykluczone jednak, że zmiany prędzej czy później trafią do innych państw. Bardzo bym chciał, by Polska znalazła się na liście.
To koniec dezinformacji?
Co ciekawe, clickbaitowe materiały będą usuwane bez nakładania jakichkolwiek kar na influencerów – przynajmniej na samym początku. Potem sytuacja może ulec zmianie, co docelowo powinno wywołać stosowną presję. Likwidacja filmików ma obejmować przede wszystkim zawartość o charakterze informacyjnym. Newsy zatytułowane w charakterystyczny sposób nie mają dłużej znajdować domu na YouTube.
Niestety nie udostępniono jakichkolwiek szczegółów na temat sposobu wykrywania clickbaitowych treści. Zapewne wykorzystywane są do tego narzędzia AI, choć zapewne prawdziwi moderatorzy również wspomogą technologię. Pozostaje mieć nadzieję, że implementacja nowej polityki faktycznie poskutkuje mniejszą liczbą kontrowersyjnych filmików.
- Przeczytaj również: YouTube z grami wieloosobowymi. Fajna czy zbędna nowość?
To zapewne już ostatnia nowość zaimplementowana przez YouTube w tym roku. Trudno stwierdzić jakie dokładnie plany posiada Google na rozwój platformy w kolejnych kilkunastu miesiącach. Oby były one przyjazne odbiorcom, jak i twórcom.
Źródło: Google / Zdjęcie otwierające: Google