YouTube wprowadza nowe funkcje w Shorts mające przyciągnąć fanów popularnego TikToka. W USA znowu wraca temat potencjalnego zakazu dla platformy, który ucichł na pewien czas w związku z odroczeniem. Drugi powód wprowadzenia nowych narzędzi to rosnące znaczenie krótkich materiałów wideo obserwowane od kilku lat.
Aż pięć nowych narzędzi dla fanów Shorts
Pierwsza nowość to ulepszony edytor wideo, o który prosiło najwięcej twórców krótkich materiałów. Można będzie dokonywać precyzyjnych korekt i edycji czasu każdego klipu za pomocą powiększania i przyciągania, zmieniać kolejność lub usuwać klipy, aby utworzyć wersję roboczą czy dodawać muzykę lub tekst z czasem. Poza tym pojawia się także opcja wyświetlania podglądu krótkiego filmu, co pozwoli lepiej zaprezentować materiał. YouTube zapowiada, że wkrótce mają być dostępne również inne rozwiązania w tym obszarze.
- Przeczytaj również: Płacisz za YouTube Premium? No to zapłacisz więcej
Druga opcja dotyczy synchronizacji edycji z rytmem. Wystarczy wybrać piosenkę, a narzędzie automatycznie dopasuje klipy do rytmu – nie trzeba więc poświęcać czasu na samodzielne łączenie materiałów.

YouTube dodał również zmiany w szablonach. Pojawiła się możliwość wyciągania zdjęć ze swojej galerii i używania ich w szablonach. Po użyciu szablonu Shorts przez innego użytkownika, twórca otrzyma o tym informację.
Użytkownicy zyskali także możliwość wrzucania naklejek ze zdjęciami do swoich Shorts, bezpośrednio z galerii.
- Przeczytaj również: Ważna zmiana na YouTube. Liczba wyświetleń filmów Shorts wzrośnie
Ostatnia nowość dotyczy tworzenia naklejek AI z prostym tekstem. Wystarczy opisać naklejkę, a zostanie ona automatycznie wygenerowana.
To nie pierwszy raz, kiedy YouTube zainspirował się TikTokiem. W 2024 r. wprowadził funkcję Text to Speech w Shorts. Narzędzie pozwala dodać tekst po nagraniu Short, a następnie kliknąć ikonę „Dodaj głos” w lewym górnym rogu ekranu. Platforma udostępnia cztery głosy, z których możesz wybrać narrację.
Co dalej z TikTokiem?
Wielkimi krokami zbliża się termin bana dla TikToka w Stanach Zjednoczonych. Do soboty 5 kwietnia firma powinna w końcu osiągnąć porozumienie w sprawie znalezienia nowego właściciela. Wśród potencjalnych nabywców wymienia się np. Perplexity AI czy współzałożyciel Reddita Alexisa Ohaniana.
Inna wersja wskazuje, że strony mogłyby podpisać porozumienie, zgodnie z którym obecni inwestorzy przenieśliby swoje udziały do nowej niezależnej globalnej firmy TikTok. Druga opcja wydaje się bardziej prawdopodobna, ponieważ nie wymaga przebudowania znacznej części aplikacji, co byłoby konieczne w przypadku sprzedaży nowemu właścicielowi.
Sytuacja wydaje się jednak mniej napięta niż w styczniu, kiedy to ostatecznie zdecydowano się na odłożenie blokady na 75 dni. Obecnie zarówno użytkownicy, jak i obserwatorzy rynku wydają się spokojniejsi, sygnalizując, że prawdopodobnie Donald Trump zdecyduje się na przedłużenie terminu. Równocześnie zwracają jednak uwagę, że nie do końca wiadomo, czy jest to zgodne z obowiązującym prawem. W międzyczasie TikTok raczej nie zniknie, tak jak stało się to w styczniu, gdy ustawa zakazująca weszła w życie.
Źródło: Youtube / Zdjęcie otwierające: pixabay.com