Poszczególne pozycje na liście możemy dowolnie przewijać, omijać, powtarzać (czyżby serwis został w końcu wzbogacony o funkcję powtarzania pojedynczego klipu?) itp. Nie wiadomo do końca, na podstawie czego algorytm będzie dobierał odpowiednie video, jednakże można się domyślać, iż prześledzi on historię naszej aktywności. Dlatego też istnieje spore prawdopodobieństwo, że ludzie lubiący oglądać zabawne koty, dostaną ich jeszcze więcej.
Abstrahując od tych przemiłych zwierzaków, YouTube Mix może okazać się cennym źródłem muzycznych odkryć. Niektórzy użytkownicy mieli już okazję przetestować tę funkcję i zgodnie twierdzą, iż jest to idealne narzędzie do odkrywania nowych wykonawców.
Nie wiadomo natomiast, kiedy YouTube Mix oficjalnie pojawi się w serwisie.
Źródło: The Next Web