Większość wpływowych portali rozpoczęła walkę z dezinformacją odnośnie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19. Wyjątkiem nie jest YouTube, gdzie kilka dni temu wprowadzono dosyć radykalne środki – zapowiedziano bowiem, że większość materiałów na temat zarazy będzie usuwanych. Teraz mamy do czynienia z kolejnym ogłoszeniem.
Jak się okazuje, na stronie głównej platformy wprowadzony zostanie nowy wiersz zawierający wyłącznie zweryfikowane filmy dotyczące pandemii. Mowa tu o materiałach od szanowanych serwisów informacyjnych, lokalnych władz czy organizacji pokroju WHO. Produkcje dobierane mają być przez algorytm na podstawie miejsca zamieszkania widza i „świeżości” filmu.
Taka decyzja wydaje się… normalna. Bój z koronawirusem trwa w najlepsze, więc nie dziwi fakt, że globalne koncerny się do niego przyłączają. Kontrowersje zaczęłyby się w momencie, gdyby np. Google nie wykorzystywało swojej potęgi do zwalczania nieprawdziwych informacji czy koronawirusa w ogóle.
Sekcja dla filmów o chorobie COVID-19 zadebiutuje początkowo w 16 krajach świata. Za kilka tygodni nowość ma zostać wprowadzona na wszystkich rynkach.
Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.