Chociaż Google pracuje obecnie nad wieloma produktami – począwszy od aplikacji takich jak Mapy, Tłumacz, Chrome czy YouTube, przez system Android, aż po przeróżne urządzenia – chociażby smartfony Pixel czy Google Stadia, nadal to Wyszukiwarka jest oczkiem w głowie przedsiębiorstwa. Ta jest stale ulepszana tak, aby korzystanie z niej było jak najbardziej satysfakcjonujące i efektywne. Teraz doczekała się ona jednej z największych aktualizacji ostatnich lat. Niemniej, jej efekty trudno będzie dostrzec, a przynajmniej na razie.
Jak poinformowało Google, w Wyszukiwarce działa od niedawna nowy algorytm, który ma oferować lepsze rezultaty wyszukiwania w przypadku dłuższych zapytań, przypominających zdania. Bert (Bidirectional Encoder Representations from Transformers), bo tak brzmi jego nazwa, realizuje swoje zadania z pomocą nauczania maszynowego oraz modelowania matematycznego. Co ciekawe, o tym algorytmie nie słyszymy po raz pierwszy. Google przedstawiło go w zeszłym roku, jednocześnie czyniąc go oprogramowaniem open-source.
W jaki sposób konkretnie Bert ma usprawnić pracę Wyszukiwarki? Oto, jak wyjaśnia to Google:
„Weźmy za przykład zapytanie ‘czy estetycy dużo stoją w pracy’. Komputery od dawna mają problem z analizowaniem tego typu wyszukiwani, ponieważ słowo ‘stoją’ ma wiele znaczeń, a wyrażenie ‘w pracy’ to w zasadzie slang. W starym systemie Google najwyższy wynik wyszukiwania był niemalże nieistotny: był nim artykuł z lokalnej gazety, który mówił o niezależnych szkołach kosmetycznych.[…] W przypadku przykładu z estetykami nowy system dawał wysoce trafne wyniki wyszukiwania, dotyczące fizycznych wymagań związanych z tą pracą.”
Mimo że Bert ma lepiej rozumieć dłuższe zapytania niż dotychczasowe algorytmy, na razie nie działa on idealnie. Zdarza mu się bowiem dawać nieoczekiwane rezultaty, takie jak ten opisany przez Google:
„Weźmy zapytanie ‘Co jest na południe od stanu Nebraska?’ Stary algorytm dawał niemalże prawidłowe rezultaty, a nowy wręcz przesadza ze swoimi analizami i udostępnia link do maleńkiej społeczności w Południowej Nebrasce na Florydzie.”
Właśnie z tego powodu zapewne nie każdy dostrzeże zmiany wprowadzone w Wyszukiwarce. Nie jest to jednak jedyna przyczyna. Otóż, w tej chwili Bert obsługuje 1 na 10 zapytań. Mowa o 350 milionach wyszukiwań dziennie, ale i tak jest to niewielki procent z wszystkich. Poza tym, obecnie algorytm wprowadzono tylko w USA, a obsługuje on jedynie język angielski. Do innych państw, wraz ze wsparciem dla kolejnych języków ma on trafić później.
Źródło: Google
