Snapchat podbił serca młodzieży swoimi oryginalnymi filtrami. Zdecydowanie największą popularnością może pochwalić się filtr z uszami i pyszczkiem psa – stał się on swego rodzaju ikoną aplikacji i memem z nią kojarzonym. Jednak skoro człowiek może używać filtrów i udawać psa, to czemu prawdziwy pies nie mógłby się pobawić?
Firma zatacza swego rodzaju krąg i wraca do dodawania śmiesznych filtrów – w tym kultowego psa – do aplikacji. Jednak odbiorcą nie będą już ludzie. Zobaczcie sami:
Te urocze filtry dla naszych czworonożnych przyjaciół są naprawdę fajne i sprawią, że jeszcze chętniej będziemy fotografować swoje pupile. Póki co wybór jest ograniczony, jednak Snapchat już pracuje nad kolejnymi dodatkami.
Nie jest to pierwszy krok w stronę właścicieli zwierząt – już miesiąc temu firma oferowała filtry, które ozdabiały kocie pyszczki. Co będzie dalej? Filtr psa dla rybek?
Źródło: The Verge