Doskonale pamiętam czasy, kiedy przypadkowo (lub nieświadomie) wchodziło się na telefonie do przeglądarki internetowej, co potem powodowało niezbyt przyjemne koszty na rachunku rodziców. Te czasy bezpowrotnie minęły i nie da się ukryć – teraz Internet mobilny jest standardem, który nie dziwi już wcale nie dziwi. W wielu krajach nawet szybkość takiej sieci jest szybsza od standardowego WiFi.
Na liście tych państw znalazły się takie obszary jak chociażby Liban, Katar, Oman, Grecja czy nawet Czechy. Największa różnica w szybkości sieci jest jednak obecna w Australii – korzystając z Internetu mobilnego można osiągnąć prędkość większą nawet o 13 Mb/s. W Polsce przoduje WiFi, lecz nie można mówić o ogromnej przepaści.
Internet mobilny okazuje się być wolniejszy o około 6 Mb/s, co czyni nas dosyć przeciętnym krajem. Powodem zwycięstwa WiFi jest dostępny u nas powszechnie szerokopasmowy Internet, który nie należy do najgorszych.
Sytuacja przedstawiona na wykresach może diametralnie zmienić się wraz z nadejściem standardu 5G, który zbliża się do nas wielkimi krokami. Ta kontrowersyjna technologia przez wielu jest wyczekiwana, a przez innych krytykowana. Prawda jest jednak taka, że już niedługo zostanie ona jednak zaimplementowana, co z pewnością wywoła niemałe poruszenie.
Źródło: OpenSignal
