Na jakiej zasadzie to działa? Naukowcy z MIT zaprezentowali w pełni działający prototyp. Maszyna znajdująca się w jednym pomieszczeniu nadaje fale radiowe, które przenikają przez ściany i odbijają się od ludzi znajdujących w kolejnym pokoju. Odbite fale powracają do nadajnika, gdzie następne są przetwarzane przez specjalne algorytmy.
W taki sposób komputer jest w stanie odtworzyć sylwetkę człowieka znajdującego się w innym pomieszczeniu. Technologia ta potrafi rozróżnić głowę od rąk, klatki piersiowej i ramion. Bezproblemowo wskazuje pozycję, a nawet odczytuje gesty wykonywane przez osobę. Naukowcy udowadniają w swoim eksperymencie, że ich rozwiązanie odczytuje ruchy niemal tak samo dokładnie, jak kamerka Kinect. Różnica polega wyłącznie na tym, że Kinect musi znajdować się w tym samym pomieszczeniu, co osoba.
Warto również zaznaczyć, że na podstawie różnic w budowie sylwetki, algorytm potrafi rozróżnić poszczególne osoby. Gdy zatem technologia trafi do szerszego obiegu, może posłużyć w wielu sytuacjach. Jako przykład podaje się scenkę, w której członek rodziny samotnie mdleje w domu. W takim przypadku system monitorujący rozpozna sytuację i zadzwoni po pomoc. Technologia może również znaleźć zastosowanie w inteligentnym domu. Analizując pozycję domowników, będzie mogła sterować oświetleniem czy chociażby ogrzewaniem.
Źródło: Daily Mail