Uwaga, dezinformacja. Trolle straszą wojskami Rosji na polskiej granicy

Maksym SłomskiSkomentuj
Uwaga, dezinformacja. Trolle straszą wojskami Rosji na polskiej granicy
Konta dystrybuujące prorosyjską dezinformację działają aktywnie w mediach społecznościowych od momentu agresji Rosji w Ukrainie. Niestety, wielu Polaków bezrefleksyjnie kolportuje dalej kremlowską narrację, co wcześniej doprowadziło m.in. do zamieszek w Przemyślu oraz gigantycznych kolejek przy dystrybutorach paliw. Dziś przygotujcie się na straszenie wojskami Rosji na polskiej granicy.



Cel dezinformacji to wywołanie paniki

Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych (IBIMS) ostrzega przed uleganiem masowej panice. Chcą ją dziś wywołać w mediach społecznościowych konta dystrybuujące nieprawdziwe informacje na szkodę Polski. Tym razem chodziło będzie o rzekomą aktywność wojsk rosyjskich na granicy polsko-ukraińskiej. Przypominamy, ze wczoraj doszło do ataku rakietowego na bazę w Jaworowie, na terenach położonych zaledwie 20 km od Polski po stronie ukraińskiej.

IBIMS w najnowszym komunikacie podaje, że w polskiej przestrzeni social media działa aktywnie nawet 10000 kont publikujących fake newsy.





Z przykrością potwierdzamy, że przy wpisach dotyczących Ukrainy sami obserwujemy ogromny wysyp kont przekazujących fałszywe informacje. Niektóre już na pierwszy rzut oka są kontami rosyjskich trolli. Komentarze nieudolnie tłumaczone za pośrednictwem translatorów to od wielu dni norma. Z przykrością spostrzegamy też wiele prawdziwych kont Polaków, którzy zupełnie bezmyślnie przekazują dalej na grupach i fanpage’ach niesprawdzoną doniesienia.

Notabene, sam IBIMS wielokrotnie był dyskredytowany na Twitterze przez konta stworzone ewidentnie na potrzeby propagandy i dezinformacji. Zaskakująco często nieprawdziwe informacje przekazują konta z ciągiem cyfr w nazwie. Dostrzegliście też tą prawidłowość?


Apelujemy o spokój, prosimy o nieuleganie propagandzie w sieci oraz nieprzekazywanie dalej informacji, których nie udało się zweryfikować w sprawdzonych źródłach.

Źródło: IBIMS

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.