Co jednak, gdy jej nie zapłacimy? Czy w takim przypadku odcięty zostanie prąd? Wiceminister kultury Krzysztof Czabański w rozmowie na antenie Polskiego Radia wyjaśnił, że nic takiego się nie stanie.
Jak tłumaczy, osobami, które nie zdecydują się zapłacić nowej opłaty, zajmie się Urząd Skarbowy. To właśnie ta placówka będzie egzekwować ewentualne należności.
Twórcy nowej ustawy medialnej zakładają, że każdy, kto ma w domu prąd, automatycznie korzysta z mediów publicznych i właśnie dlatego należy się za nie zapłata. Doliczanie jej do rachunku za energię elektryczną będzie skuteczniejsze, niż obecny system, wymagający rejestracji odbiornika radiowego lub telewizyjnego.
Źródło: Na Ekranie