Unia Europejska zajmie się piractwem streamingu wydarzeń na żywo

Piotr MalinowskiSkomentuj
Unia Europejska zajmie się piractwem streamingu wydarzeń na żywo

Unia Europejska postanowiła podjąć zdecydowane kroki jeśli chodzi o zwalczenie procederu polegającego na nielegalnej transmisji wydarzeń odbywających się na żywo. Dotyczy to głównie ważnych eventów sportowych oraz kulturalnych – wydane właśnie zalecenia mają sprawić, że z tego typu piractwem będziemy mieli do czynienia znacznie rzadziej. To bez wątpienia świetna wiadomość, ale na faktyczne rezultaty przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Przyjrzyjmy się sprawie nieco bliżej.



Walka z piractwem rozpoczęła się na terenie Unii Europejskiej

Piractwo internetowe to wciąż niezwykle prężnie rozwijająca się branża. Nie tak dawno informowaliśmy Was o skali tego zjawiska, które osobiście wydawało mi się do niedawna znacznie mniejsze. Największe platformy streamingowe tracą jednak miliardy dolarów, bowiem sporo osób wciąż woli oglądać popularne filmy/seriale na niekoniecznie legalnych stronach. Podobnie ma się sprawa z wydarzeniami na żywo – te również często są ukryte za paywallem, co nie jest w smak wielu konsumentom. W sieci bez problemu odnaleźć można witryny oferujące możliwość śledzenia np. rozgrywek piłkarskich bez dodatkowych opłat.

Walka z tego typu zjawiskiem jest o tyle trudna, że transmitowane treści często nie są nigdzie zapisywane. Komisja Europejska postanowiła jednak zakasać rękawy i podjąć się walki – wydawać by się mogło – z wiatrakami. Przyjęte zostały właśnie odpowiednie zalecenia obejmujące swoim zasięgiem m.in. ograniczenie nieautoryzowanego nadawania treści na żywo z wydarzeń sportowych i kulturalnych. Okej, ale co to oznacza w praktyce?



unia europejska streaming blokada 1Źródło: pexels.com

Zalecenia mają przyspieszyć egzekwowanie prawa oraz zmniejszyć powszechność takich nielegalnych transmisji na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej. Dostawcy usług hostingowych zyskają ponadto większą władzę jeśli chodzi o blokowanie streamów – dodatkowo będą mogli nawiązać współpracę z organami krajowymi i podmiotami praw autorskich. Osoby decydujące się na nielegalny streaming muszą przygotować się także na zwiększoną szansę otrzymania pism sądowych przez organizatorów poszczególnych eventów. Brzmi więc dosyć groźnie.

Istotną kwestią zdaje się być również rola nadawców i organizatorów jeśli chodzi o skuteczne uświadamianie konsumentów. Chodzi tu nie tylko o grożenie karami, ale przede wszystkim o powszechną dostępność usług oraz rozsądne wycenianie prowadzonych transmisji. Dzięki temu użytkownicy będą niezbyt chętnie wybierać nielegalne streamy, z czym osobiście się zgadzam.

Zalecenia będą teraz monitorowane i oceniane w kontekście ich skuteczności przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. Proces zakończy się dokładnie 17 listopada 2025 roku, kiedy to podjęta zostanie decyzja odnośnie do stałej implementacji zmian bądź wprowadzenia ewentualnych poprawek.

Jak możemy wyczytać na oficjalnej stronie KE:


Komisja przyjęła dziś zalecenie w sprawie sposobów zwalczania piractwa w internecie na skalę komercyjną w odniesieniu do wydarzeń sportowych i innych wydarzeń na żywo, takich jak koncerty i występy teatralne. Komisja zachęca państwa członkowskie, organy krajowe, posiadaczy praw i dostawców usług pośrednich do podejmowania skutecznych, zrównoważonych i odpowiednich środków w celu zwalczania niedozwolonej retransmisji takich wydarzeń, przy zachowaniu pełnej zgodności z prawami podstawowymi i przepisami o ochronie danych osobowych. Zalecenie przyczyni się do wzmocnienia konkurencyjności unijnego sektora sportu i sektora kreatywnego poprzez intensyfikację walki z piractwem internetowym […] W zaleceniu zacieśniono również współpracę między właściwymi organami krajowymi oraz między podmiotami praw a pośrednikami w celu skuteczniejszego zwalczania zjawiska niedozwolonej retransmisji wydarzeń na żywo.

Źródło: Komisja Europejska

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.