Unia Europejska chce uniezależnić Was od Google i Bing. Oto plan

Maksym SłomskiSkomentuj
Unia Europejska chce uniezależnić Was od Google i Bing. Oto plan

Żaden monopol nie jest dobry z perspektywy konsumenta. Mniejsza konkurencja to zazwyczaj gorsza jakość oferowanych produktów, wyższe ceny, a w przypadku świata mediów także słabszy dostęp do określonych informacji. Unia Europejska chce osłabić monopol wyszukiwarki Google oraz silną pozycję Microsoft Bing. Narzędziem do realizacji tego zadania ma być Open Web Index.



Europejska inicjatywa Open Web Index nabiera rozpędu

Open Web Index nie jest wyszukiwarką internetową. To coś na kształt cyfrowej biblioteki materiałów, z której wyszukiwarki internetowe mogą czerpać informacje. Europejski indeks stron internetowych zostanie poddany testom już w czerwcu tego roku. Zaletami z punktu widzenia internautów ma być mniejsza liczba reklam i decentralizacja źródeł.

Organy regulacyjne w Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej konsekwentnie sprzeciwiają się działaniom amerykańskich gigantów technologicznych, takich jak Apple i Google. Szczególnie dotyczy to kwestii związanych z wyszukiwaniem oraz sztuczną inteligencją. Open Web Index to odpowiedź na praktyki Google polegające na zamykaniu konsumentów w swoim ekosystemie i zalew śmieciowych wyników wyszukiwania generowanych przez AI – często zawierających nieprawdziwe informacje.



Przeciwko amerykańskiemu monopolowi

Publicznie dostępny katalog ma stworzyć konsorcjum, w skład którego wchodzi obecnie 14 podmiotów. Są to uczelnie, centra danych, firmy technologiczne oraz CERN. Unia Europejska chce, aby małe i średnie przedsiębiorstwa mogły go wykorzystać do tworzenia wyszukiwarek, dużych modeli językowych lub innych aplikacji. Te miałyby działać niezależnie od amerykańskich gigantów, takich jak Google i Bing.

Projekt ma również na celu promowanie aplikacji zgodnych z europejskimi regulacjami, wartościami i kulturą. Na przykład wyszukiwarki i modele językowe działające w UE mogłyby teoretycznie oferować bardziej wiarygodne wyniki w językach innych niż angielski. Konsorcjum uważnie analizuje również sposób pozyskiwania treści z sieci oraz to, jak kliknięcia wpływają na pozycjonowanie wyników wyszukiwania.

Trwa odliczanie

Pierwszy otwarty test Open Web Index odbędzie się podczas spotkania na platformie Zoom 6 czerwca, w godzinach od 10:00 do 12:00. Uczestnicy otrzymają dostęp do około jednego petabajta treści. Docelowo, katalog Open Web Index ma zawierać około pięciu petabajtów, z planami rozszerzenia do dziesięciu petabajtów w kolejnych etapach.

Faktem, który nie powinien nikogo zaskakiwać, jest to, że na całym świecie trwa wojna informacyjna. Europa ewidentnie chce, aby Europejczycy mieli dostęp do treści pokazujących rzeczywistość z europejskiego punktu widzenia. Jak mawiał mój historyk: „jedno źródło informacji, to żadne źródło”. Internauci zamiast zamykać się w bańkach, powinni czerpać wiedzę z mediów o różnych poglądach, umieć je ze sobą zestawiać i wyciągać wnioski. Bez tego ludzkości nie czeka nic dobrego.

Czy Unia Europejska uniezależni europejskich konsumentów od wyszukiwarek Google i Bing? W perspektywie krótkoterminowej odpowiedź jest oczywista: nie. A co będzie za kilka lat? Tego nie wie nikt.


Źródło: OpenWebSearch.eu

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.