Twitch zaczął pozywać użytkowników o hejt

Maksym SłomskiSkomentuj
Twitch zaczął pozywać użytkowników o hejt
Wygląda na to, że wielki strajk streamerów na Twitchu odniósł oczekiwany skutek. Pierwszego dnia września twórcy protestowali przeciwko biernej postawie administracji serwisu wobec „eksplozji nienawiści i nękania” w formie „nalotów nienawiści”, kierowanych w stronę streamerów. Akcja prowadzona pod hashtagiem #DayOffTwitch zwróciła uwagę odpowiednich osób, a efektem są pierwsze pozwy wymierzone w hejterów. Skala nie jest na razie duża, ale dwie pozwane osoby mają zapewne odstraszyć od uskuteczniania złych praktyk tysiące innych internautów.



Twitch pozywa hejterów

Pozew wypatrzony przez dziennikarzy serwisu Wired wymienia dwóch oskarżonych. Są to osoby o pseudonimach CruzzControl i CreatineOverdose. Twitch nie identyfikuje tych dwóch osób poza ich nazwami użytkownika, ale zauważa, że wiele wskazuje na to, że obie pochodzą spoza Europy. Od złożenia pozwu do ustalenia danych osobistych daleka droga.

Czytaj także: Ubezpieczenie od hejtu w Internecie. Wyciąganie kasy czy przydatna sprawa?



W swoim pozwie Twitch podaje, że CruzzControl jest odpowiedzialny za stworzenie sieci około 3000 botów, które brały udział w rajdach nienawiści przeciwko streamerom czarnoskórym oraz LGBTQIA+. Oprócz zalewania kanałów spamem rasistowskim, homofobicznym i seksistowskim, firma twierdzi, że CruzzControl pokazał, jak działają boty innym internautom, aby ci mogli wykorzystać je w podobnym celu. W sprawie CreatineOverdose Twitch podaje z kolei, że powiązała konto z kilkoma incydentami, w tym z jednym konkretnym z 15 sierpnia, w którym internauta podawał, że jest członkiem Ku Klux Klanu.

To jeden z wielu kroków na drodze do zmian w serwisie

Przedstawiciele Twitcha przyznali w rozmowie z The Verge, że pozew jest tylko częścią działań, które zostały zaplanowane, aby zażegnać zjawisko „hate raidów”. W nadchodzących tygodniach podjęte zostaną kolejne kroki na poziomie platformy i aplikacji. „Nasza załoga pracuje przez całą dobę, aby aktualizować proaktywne systemy wykrywania, przyglądać się nowym niepożądanym zachowaniom w miarę ich pojawiania się i dopracowywać narzędzia bezpieczeństwa na poziomie kanałów, rozwijane od wielu miesięcy” – powiedział rzecznik Twitcha.

Pozwani terroryzowali setki, jeśli nie tysiące streamerów. Gdyby takie działania miały miejsce w prawdziwym świecie, każdy internauta oczekiwałby odpowiedniej reakcji organów ścigania. Dlaczego w sferze online podmioty miałyby nie reagować tak samo stanowczo, prawda? Co na ten temat sądzicie?

PS przypominamy, że hejt nie jest tożsamy z krytyką i jest zupełnie odmiennym zjawiskiem.

Źródło: The Verge, Wired


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.