Jakiś czas temu pisaliśmy, że operatorzy telewizji satelitarnej i dostawcy kablówek będą musieli udostępniać państwu dane swoich klientów. Na tej podstawie ustalany będzie fakt, czy ktoś posiada odbiornik radiowo-telewizyjny, czy też nie.
Jacek Kurski proponuje uszczelnienie systemu. Nowy mechanizm związany jest z radioodbiornikami. Korzystanie z nich kosztuje obecnie 7 zł miesięcznie, o ile nie mamy zarejestrowanego telewizora. W przeciwnym wypadku opłata jest stała dla obu urządzeń (radio + TV) i wynosi 22,7 zł.
Prezes TVP nadmienia, że należy usprawnić identyfikację odbiorników radiowych w samochodach. Dzięki temu można by zebrać większą opłatę od kierowców, którzy posiadają w swoich pojazdach radio.
Jak miałoby się to odbywać? Poprzez domniemanie, że w każdym samochodzie występuje radio. Poczta Polska, odpowiedzialna za pobieranie abonamentu, uzyskałaby informację z Centralnej Ewidencji Pojazdów i na tej podstawie wzywałaby do opłaty.
Obecnie nie wiadomo, czy Ministerstwo Kultury przychyli się do propozycji TVP i czy ostatecznie rozwiązania te znajdą się w projekcie nowelizacji ustawy.
Źródło: Dziennik