Ten pocisk hiperdźwiękowy leci z prędkością 8575 km/h, siejąc zniszczenie (wideo)

Maksym SłomskiSkomentuj
Ten pocisk hiperdźwiękowy leci z prędkością 8575 km/h, siejąc zniszczenie (wideo)
Prędkość dźwięku określa się na 1225 km/h. Liczba ta dotyczy prędkości rozchodzenia się dźwięku w powietrzu o temperaturze 15 stopni Celsjusza – może się ona zmieniać przy zmianie warunków powietrza. Abyście mogli sobie jakoś lepiej wyobrazić tę wartość, powinniście wiedzieć na przykład, że prędkość początkowa pocisku 7,62 mm, wystrzelonego z karabinu AK-47 Kałasznikow wynosi 2674 km/h. Wypada ona blado na tle tego, co potrafią nowoczesne pocisku hiperdźwiękowe.



Pocisk hiperdźwiękowy

Prędkość hipersoniczna, zwana także prędkością naddźwiękową to prędkość obiektu poruszającego się szybciej, niż wynosi wartość mach 5. 1 mach to 1225 km/h, więc łatwo obliczyć, iż 5 mach to ok. 6150 km/h. Najszybszy obecnie samolot na świecie jest bezzałogowy Boeing X-43, który w 2004 roku przez chwilę poruszał się z prędkością mach 9,6, czyli ok. 11 854 km/h. Zaprezentowany na nowym nagraniu pocisk by go nie dogonił, ale dogoniłby bez problemu absolutną większość, jeśli nie wszystkie inne nowoczesne pojazdy wojskowe.

Poniższy materiał wideo prezentuje pocisk hipersoniczny, poruszający się z prędkością 7 mach, czyli ok. 8575 km/h. Efekt akustyczny towarzyszący wystrzeleniu pocisku jest… niezwykły, podobnie z resztą jak efekty świetlne widoczne w nagraniu, którego prędkość spowolniono.



Zastanawiasz się zapewne jakie działo jest w stanie wystrzelić taki pocisk i czy jest już w użytku? Jak najbardziej. To działo elektromagnetyczne, zwane też działem kinetycznym lub szynowym (ang. rail gun). Potencjalnie jest ono w stanie wystrzelić pocisk z prędkością mach 8, ośmiokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. Amunicja tego rodzaju może osiągać w teorii zasięg 555 km. Do zasilania działa potrzeba aż 15 MW (megawatów) mocy. To mniej więcej tyle, ile zużywać ma superkomputer, który z 20000 kart graficznych chce stworzyć Unia Europejska, by w czasie rzeczywistym móc symulować drugą Ziemię.

Źródło: mat. własny

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.