Reklamy bez możliwości pominięcia stały się jedną z najbardziej frustrujących cech YouTube. Trzydzieści sekund przymusowego czekania przed filmem to dla wielu użytkowników granica cierpliwości. A zdarzają się i 2-minutowe reklamy. Choć serwisy tłumaczą to finansowaniem twórców, odbiorcy od dawna czują, że proporcje zostały zachwiane.
Teraz pojawił się pierwszy wyraźny sygnał sprzeciwu ze strony instytucji państwowych. Wietnam wprowadza konkretne przepisy, które bezpośrednio uderzają w długie, niepomijalne reklamy wideo. To rzadki przykład regulacji, która nie dotyczy danych użytkownika, lecz samego doświadczenia oglądania.
Problem z reklamami
Niepomijalne reklamy wideo na YouTubie systematycznie się wydłużały, osiągając nawet 2 minuty. Świadczy o tym m.in. ankieta AndroidAuthority, przeprowadzona pośród 8600 internautów na początku zeszłego roku. 31% odpowiadających zetknęło się z ponad 2-minutowymi reklamami, 15,8% z reklamami trwającymi 1-2 minut.

Alternatywy w postaci aplikacji zewnętrznych czy blokad reklam nie są rozwiązaniem dla wszystkich i często wiążą się z kompromisami.
Nowe przepisy w Wietnamie
Wietnamski rząd przyjął dekret 342/2025/ND-CP, który wprowadza bardzo precyzyjne ograniczenia dotyczące reklam internetowych. Od 15 lutego 2026 roku każda reklama wideo lub animowana może być niepomijalna maksymalnie przez pięć sekund. Po tym czasie użytkownik musi otrzymać możliwość jej zamknięcia.
Przepisy obejmują także reklamy statyczne. Banery i inne nieruchome formy muszą dać się zamknąć natychmiast, jednym kliknięciem, bez sztucznych opóźnień. Nowe regulacje wprost zakazują stosowania mylących elementów interfejsu. Chodzi między innymi o fałszywe przyciski zamykania, które po kliknięciu przenoszą użytkownika do sklepu z aplikacjami lub na stronę reklamodawcy. Tego typu praktyki zostały uznane za nielegalne.
Każda reklama internetowa musi również zawierać czytelne oznaczenia oraz instrukcję zgłoszenia treści naruszających prawo. To istotna zmiana, która wzmacnia pozycję odbiorcy. Zarówno nasze rodzime, jak i Unijne prawodawstwo jest bardzo płodne – jednak tak pięknie z reklamami się po naszej stronie globu nie walczy. Szkoda.
Jak będzie wyglądać egzekwowanie prawa?
Jeśli użytkownik zgłosi reklamę, a Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki uzna ją za niezgodną z przepisami, reklamodawca i platforma mają 24 godziny na jej usunięcie. W przypadku braku reakcji władze mogą wdrożyć techniczne blokady we współpracy z resortem bezpieczeństwa publicznego. Dekret wprowadza też ostrzejsze zasady dla reklam produktów wpływających na zdrowie i środowisko, takich jak leki, alkohol, żywność dla dzieci czy środki chemiczne.
Co to oznacza dla YouTube’a?
Regulacja nie likwiduje reklam, lecz wyznacza wyraźne granice. Reklamy nadal finansują twórców i darmowy dostęp do treści, jednak Wietnam jasno sygnalizuje, że komfort użytkownika również ma znaczenie. Nawet jeśli platformy odpowiedzą większą liczbą reklam pomijalnych, sam kierunek zmian jest słuszny. Osobiście, czasem „pozwalam zarobić” twórcom, zostawiając reklamy do końca, a nawet klikając w nie – ale miło jest mieć wybór.
To pierwszy tak konkretny krok przeciwko agresywnym formatom reklamowym od dawna i dowód, że długie, przymusowe reklamy wcale nie są nieuniknione.
Źródło: AndroidAuthority