Takiej przyszłości internetu nie chce nikt – oprócz Chin

Mateusz PonikowskiSkomentuj
Takiej przyszłości internetu nie chce nikt – oprócz Chin
{reklama-artykul}
Chiny w ostatnim czasie nie mają dobrej renomy – głównie w sieci. Rządzący Państwa Środka nie tylko bardzo szybko reagują na wszystkie negatywne wiadomości na temat Chin, ale także na przekazy, które mogą dać do myślenia obywatelom. Warto wspomnieć również o całym wysiłku podejmowanym przez odpowiednich użytkowników w celu szerzenia dobrego słowa na temat wspomnianej, gospodarczej potęgi. Tym razem chińscy urzędnicy mają zamiar wprowadzić w życie kolejne prawa i wyglądają one… przerażająco. Po ich uchwaleniu, większość treści pokazywanych użytkownikom w sieci będzie miała wydźwięk „pozytywny”. Co to oznacza?



Chińska administracja zajmująca się cyberprzestrzenią opublikowała nowy zestaw wytycznych, które dokładnie będą regulowały treści pojawiające się w internecie. Stworzone przez chiński rząd algorytmy będą promowały pozytywne wiadomości, a treści, które będą dotyczyły takich rzeczy, jak polityka, bezpieczeństwo narodowe, tajemnice państwowe czy jedność Chin będą automatycznie blokowane oraz ukrywane przed ciekawskimi oczami. Żaden z operatorów internetowych działających na terenie Chin nie będzie mógł identyfikować się politycznie.

chinyinternet2



Nowe prawo wejdzie w życie w Chinach od 1 marca 2020 roku. To jeszcze nie koniec. Oprócz stworzenia odpowiedniego algorytmu, urzędnicy będą dbali także o dokładne sprawdzanie kont użytkowników, ich danych powiązanych przy rejestracji oraz będą zapobiegać ewentualnym „plotkom” – co to oznacza? Tego do końca nie wiadomo.

Działania Chińczyków związane z kontrolą internetu oraz obywateli znacznie różnią się od innych krajów. Dla porównania, algorytmy rozwijane przez Stany Zjednoczone są aktualizowane tak, aby zapewnić bezstronność podczas prezentacji treści. Chińczycy obawiają się jednak, że wyszukiwarki internetowe mogą sugerować „niebezpieczne” materiały wyszukującym – takie, których nie dosięgnie cenzura.

Poziom kontroli społeczeństwa w Chinach wszedł właśnie na nowy poziom. Ciekawe czy mieszkańcom Państwa Środka uda się w jakiś sposób obejść tego typu zasady.

Źródło: WSJ


Mateusz PonikowskiWspółzałożyciel serwisu instalki.pl od ponad 18 lat aktywny w branży mediów technologicznych.