Sprawa wygląda poważnie, tylko w USA 27 stanów wydało specjalne ostrzeżenie, wzywają mieszkańców, aby nie sadzili nasion, które zostały wysłane w tajemniczych woreczkach z chińskimi znakami.
Tajemnicze nasiona również w Polsce
Według urzędników z USA, nasiona mogą być inwazyjne lub szkodliwe w inny sposób. W skrzynkach pocztowych pojawiają się białe woreczki w z chińskimi literami i napisem „China Post”, chociaż zdjęcia opublikowane przez Departament Rolnictwa Ohio pokazują, że nasiona zostały również wysłane w żółtych kopertach.
Kentucky is now the 4th known state to report suspicious packages appearing to originate from China containing seeds. Multiple states have opened investigations. If you receive a suspicious package of seeds that you did not order: pic.twitter.com/kHBwKIT7W5
— Ryan Quarles (@RyanQuarlesKY) July 26, 2020
Gazeta Wyborcza opisuje przypadek pani Michaliny, która nie zamawiała żadnej przesyłki, a również otrzymała pakiet z nasionami. Wojewódzka Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Katowicach zaleciła zwrócenie nasion do przewoźnika. Z kolei Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa idzie o krok dalej i zaleca zniszczenie nasion zwracając uwagę, że mogą być one źródłem agrofagów szkodliwych.
Kto wysłał nasiona i w jakim celu?
Oczywiście po nagłośnieniu sprawy przez media pojawiło się mnóstwo teorii spiskowych. Amerykańska policja sądzi jednak, że doszło do tzw. brushing’u.
Jest to oszustwo dokonywane przez nieuczciwego sprzedawcę, który wysyła do niedoświadczonych klientów przesyłki o niskiej wartości, a następnie w ich imieniu zawyża oceny produktów na popularnych platformach handlowych.
Amerykański Departament Rolnictwa radzi aby w przypadku otrzymania takiej przesyłki, natychmiast spakować nasiona w woreczek (najlepiej szczelny) i umyć ręce. Oczywiście pod żadnym pozorem nie należy sadzić nasion.
