Polskie miasta pod wodą w 2050 roku
Najnowszy raport o wzroście poziomu morza (The Sea Level Rise Technical Report) zawiera najbardziej aktualne prognozy dla tego zjawiska. Stworzono go w oparciu o kombinację pływów i obserwacji satelitarnych oraz wszystkich zestawów modeli z szóstego raportu oceniającego Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Raport przewiduje, że poziom mórz wzrośnie o ok. 25-30 centymetrów do 2050 roku. Konkretne wartości różnią się w zależności od regionu, głównie ze względu na zmiany w wysokości terenu, które należy brać pod uwagę przy takich wyliczeniach.
Interaktywna mapa tworzona przez Climate Central pozwala zobaczyć, które rejony świata znalazłyby się pod wodą, gdyby poziom mórz i oceanów podniósł się o określoną wartość. Wystarczy przesunąć suwak na wartość 30 centymetrów i zerknąć na tereny północnej Polski. Duże połacie Gdańska, Nowy Dwór Gdański i spora część Elbląga znalazłyby się pod wodą, gdyby nie został do tego czasu opracowany żaden plan chroniący obszary przed potęgą żywiołu. W trudnej sytuacji znalazłby się też Szczecin.
Wzrost poziomu mórz i oceanów – przyczyny
Jako głównego winowajcę podnoszenia się poziomu mórz i oceanów wskazuje się globalne ocieplanie się klimatu. Wzrast ze wzrostem temperatury nie tylko topnieją lodowce, ale także zwiększa się objętość cieplejszej wody. Co ważne, topnienie lodowców pływających nie zmienia poziomu wody. Chodzi o topnienie lądolodu znajdującego się na lodzie. Wystarczy, aby stopiły się lodu na Grenlandii, aby poziom mórz i oceanów podniósł się o 7 metrów. Wtedy pod wodą w Polsce znalazłyby się takie tereny:
Jeśli doliczyć do tego stopienie się lodów z Antarktydy Wschodniej (65 metrów) oraz niestabilnych lodów Antarktydy Zachodniej (5 metrów), to…
Źródło: Climate Central, NASA, NOAA, ziemianarozdrozu