Sztab wyborczy w sprytny sposób bronił się przed atakami hakerów

Wojciech OnyśkówSkomentuj
Sztab wyborczy w sprytny sposób bronił się przed atakami hakerów
We Francji odbyły się właśnie wybory prezydenckie. Kwestie polityczne odstawiamy jednak na bok, skupiając się na tym, co interesuje nas najbardziej – na technologiach.



Sztab wyborczy Emmanuela Macrona wyjaśnił, w jaki sposób bronił się przed zmasowanymi atakami hakerów, którzy chcieli pozyskać poufne informacje, mogące zaszkodzić w kampanii. W pierwszej kolejności przeanalizowano działania sztabu Hillary Clinton, który zaliczył kilka istotnych wpadek.

Dzięki temu uznano, że najczęstszym sposobem ataku jest po prostu wysyłanie fałszywych wiadomości z podstawionymi stronami logowania. Wpisanie tam swoich danych równa się z przekazaniem dostępu do konta cyberprzestępcom.



Z tego też względu każdego tygodnia do zespołu Macrona były wysyłane zrzuty ekranu ze wszystkich stron phishingowych, jakie udało się wychwycić. W ten sposób atakowane osoby miały sobie utrwalić sposób działania hakerów.

Sztab wyborczy przeprowadzał także ofensywę przeciwko hakerom. Na czym ona polegała?

Podstawione przez atakujących strony internetowe zostały zalane fałszywymi profilami i hasłami. Hakerzy musieli zatem poświęcać czas na analizę tych danych i określenie, czy któryś z wpisów jest rzeczywiście prawdziwy. Niekiedy celowo podawano realne hasła. Prowadziły one jednak do nic nieznaczących kont. Innym razem udostępniano fałszywe dokumenty, by wprowadzić przeciwników w błąd.

Choć nie ustrzeżono się wpadek (część dokumentów wyciekła przed wyborami do sieci), z pewnością tego typu działania były znacznym utrudnieniem dla hakerów i ciekawym podejściem do kwestii cyberbezpieczeństwa.

Źródło: Resistance Report


Wojciech OnyśkówRedaktor w serwisie instalki.pl piszący o nowych technologiach i grach.