Niestety niezwykle często „tylko chwila i wychodzę” przeradza się w kilka godzin spędzonych na przewijaniu tablicy i obserwowaniu życia innych ludzi – także i tych bogatszych czy robiących w życiu znacznie ciekawsze rzeczy aniżeli właśnie scrollowanie Facebooka. Wpadnięcie w taką pułapkę może powodować nie tylko depresję czy lęk, ale nawet poczucie samotności.
Na przestrzeni lat zapewne niejednokrotnie każdy z nas słyszał, że bez Facebooka życie byłoby weselsze i ludzie lepiej czuliby się bez dostępu do tejże platformy. Przez ten czas nikt jeszcze nie skusił się na naukowe zbadanie takiego stanu rzeczy – aż do teraz .
Naukowcy z New York University oraz Stanford University postanowili przeprowadzić takie badanie w 2016 roku (wyniki pojawiły się dopiero kilka dni temu) na 2488 nastolatkach, którzy do tej pory codziennie po kilka godzin spędzali na najpopularniejszym portalu społecznościowym. Celem miesięcznego eksperymentu było sprawdzenie jak brak dostępu do Facebooka wpłynie na grupę kontrolną.
Co ciekawe, samopoczucie większości z tych osób odczuwalnie się poprawiło. Stwierdzali oni, że czują się pogodniejsi i co najważniejsze – mieli na wszystko więcej czasu. Zapełniali czas spędzany w Internecie na spotkaniach z rodziną i znajomymi czy oglądaniu telewizji. Nie skupiali się jednak na życiu innych i nie interesowały ich nieistotne informacje.
Redaktorzy portalu TechCruch słusznie jednak zauważyli, że pomimo takich wyników nie należy od razu usuwać konta na Facebooku. Każdy człowiek ma różny charakter i inaczej reaguje na różne bodźce. Nie wiadomo też jakie byłyby skutki zerwania z portalami społecznościowy na np. dłuższy okres czasu – rezultaty mogłyby się drastycznie różnić.
Na pewno jednak trzeba kontrolować czas jaki spędza się na Facebooku i nie dać się pochłonąć natłokowi informacji i największemu kłamstwu XXI – „tylko na chwilkę wejdę”.
Źródło: TechCrunch