Wygląda na to, że hakerzy wcale nie muszą się zbyt mocno wysilać, aby przejąć nasze konto Steam. Taki los spotkał Piotra “Izaka” Skowyrskiego – jednego z najpopularniejszych twórców w Polsce. Ktoś uzyskał dostęp do jego konta, wprowadzając w błąd support Valve, co wcale trudne nie było. Sprawa jest wręcz kuriozalna.
Nie uwierzysz, jak łatwo oszukano support Steam i przejęto konto topowego streamera
Piotr Skowyrski, znany jako Izak, to popularny youtuber, streamer i komentator e-sportowy. Największą sławę zyskał za sprawą komentowania meczów Counter Strike’a. Obecnie tylko na Instagramie śledzi go kilkaset tysięcy osób.
O włamaniu na konto Steam Izaka poinformował Sekurak. Okazuje się, że haker skontaktował się po prostu z supportem platformy, podszywając się za youtubera. Napisał, że ma problemy z dostępem do konta i być może został zhakowany. To wydaje się wręcz nieprawdopodobne, ale pracownik wsparcia technicznego uwierzył mu na słowo i wysłał nowe dane logowania. Dodatkowo odpiął mobilne uwierzytelnianie dwuskładnikowe Steam Guard oraz usunął powiązany z kontem numer telefonu.
Skowyrski poinformował o sprawie na platformie X (Twitter). Zwrócił się do oficjalnego konta CS-a z prośbą o pomoc.
Klucze do gier jako dowód tożsamości? To nawet brzmi absurdalnie
Ciekawostką jest fakt, że haker pozostawił na przejętym koncie pewną wiadomość. Napisał, że publikując klucze CD do swojego konta, trzeba je zamazać. Wynikać z tego może, że wykorzystał on właśnie taki klucz do tego, aby potwierdzić swoją tożsamość podczas rozmowy z supportem Steam. To jednak tylko gdybanie.
Pod postem Sekuraka na platformie X (Twitter) pojawiło się sporo komentarzy, w których użytkownicy Steam przyznają, że im również zdarzyło się odzyskiwać dostęp do swojego konta w ten sposób, a więc podając klucz do wybranej gry. Nie da się jednak ukryć, że jest to rozwiązanie dość dyskusyjne.
Na szczęście w tym przypadku wszystko skończyło się dobrze. Skowyrskiemu konto oddał… sam haker. Steam tym razem już nie był tak chętny do pomocy. Jest jednak nauczka – nie publikujmy nigdy kodów aktywacyjnych do gier, nawet tych teoretycznie wykorzystanych.
Źródło: Sekurak / Zdjęcie otwierające: Valve, YouTube (@izakLIVE)