Kwota transakcji nie została ujawniona. Szwedzka usługa nie wyjaśnia również, do czego wykorzysta technologie opracowane przez Sonalytic. Ograniczono się do zdawkowego „usprawniania spersonalizowanych playlist”.
Jedną z technologii Sonalytic jest rozpoznawanie utworów na podstawie odtwarzanego fragmentu. Usługa potrafi także analizować piosenkę i proponować następną w podobnym tonie, jak również monitorować sieć w celu wykrycia naruszeń praw autorskich.
Pierwsze z wymienionych rozwiązań może się okazać dla użytkowników Spotify kluczowe. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że w aplikacji pojawi się funkcja rozpoznawania utworów, dzięki czemu nie trzeba będzie korzystać z Shazam, by dowiedzieć się, jaka piosenka wydobywa się właśnie z pobliskich głośników.
To oczywiście wyłącznie domysły. Spotify oficjalnie nie wspomina o takiej funkcji w informacji prasowej.
Źródło: Spotify