Meteor nad Norwegią i Szwecją
W nocy z ubiegłej soboty na niedzielę mieszkańców wzmiankowanych wcześniej rejonów Skandynawii obudził gigantyczny huk. Kierowcy i piesi z niepokojem spoglądali na niebo, a niektórzy postanowili nawet powiadomić o swoich obserwacjach lokalną policję. Na szczęście trwający około sześciu sekund pomarańczowy rozbłysk nie był wynikiem działań człowieka, a przybysza z kosmosu.
Sprawcą zamieszania okazał się meteor, który najprawdopodobniej spadł do któregoś z lasu położonego w odległości około 60 kilometrów od Oslo. Astronom Moren Bilet uważa, że kawałki meteorytu powinno dać się odnaleźć na obszarze pomiędzy miejscowościami Modum oraz Lier.
#METEORITT#Larvik#Tesla pic.twitter.com/dgGiwiUu5q
— adressami (@dexcash) July 24, 2021
From Sandefjord pic.twitter.com/mrz1HZaXBf
— Mikael Berg (@mikaelberg2k) July 25, 2021
En annen vinkel. pic.twitter.com/FvoPocKCyy
— astronewth (@astronewth) July 25, 2021
Meteorami nazywamy świecące ślady, jakie pozostawiają po sobie meteoroidy w atmosferze ziemskiej. Na wysokości ok. 300 kilometrów w wyniku swojej prędkości (od 12 do nawet 72 km/s) rozgrzewają otaczające je powietrze do ok. 2000 stopni Celsjusza. Wzrost temperatury powoduje odrywanie się od meteoroidu cząstek, tworzący ogon z jonów i elektronów. Nazywane potocznie „spadającymi gwiazdami” obiekty czasami docierają na powierzchnię Ziemi. Odnalezione odłamki takich obiektów to meteoryty.
Źródło: YouTube, Twitter