Snapchat też nie chce u siebie Donalda Trumpa
TikTok, Twitter, Facebook, Instagram, a nawet YouTube – Donald Trump nie ma wstępu obecnie wstępu na te platformy. Powód banicji jest wszędzie identyczny. Chodzi o naruszenie zasad regulaminu, a konkretnie złamania przepisu zabraniającego podżeganie do przemocy. Właśnie, brakuje Wam kogoś w powyższym zestawieniu?
Do grona społecznościowych gigantów blokujących Trumpa dołączył właśnie Snapchat. Jeśli śledzicie rozwój aplikacji, to taka późna reakcja może wydawać się dosyć zaskakująca. To bowiem właśnie Snapchat najusilniej starał się zamknąć usta prezydentowi. Wszystko zaczęło się w czerwcu zeszłego roku, kiedy jego posty zostały usunięte z sekcji „Odkrywaj”.

Mieliśmy wtedy do czynienia z morderstwem George’a Floyda – Donald Trump po raz pierwszy został oskarżony o nawoływanie do zamieszek i nienawiści. Treści publikowane przez zespół biznesmena były usuwane z platformy w zastraszającym tempie. Dopiero teraz zdecydowano się na radykalny krok.
Konto Trumpa zawieszono w zeszłym tygodniu, kiedy to doszło do tragicznych wydarzeń w Kapitolu. Permanentne usunięcie profilu nastąpi jednak dopiero 20 stycznia podczas oficjalnej inauguracji nowego prezydenta USA – Joe Bidena.
Źródło: Variety / Foto. pixabay.com (geralt), Snapchat