Maszyna do samobójstw to nadal żywy pomysł. Napędzić ma ją AI

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Maszyna do samobójstw to nadal żywy pomysł. Napędzić ma ją AI

Twórca jednej z najbardziej kontrowersyjnych technologii ostatnich lat znów wywołał burzliwą dyskusję. Philip Nitschke, stojący za kapsułą Sarco umożliwiającą samodzielne zakończenie życia, uważa, że w przyszłości to sztuczna inteligencja powinna oceniać, czy dana osoba ma zdolność do podjęcia takiej decyzji. Jego zdaniem algorytmy mogłyby zastąpić psychiatrów. Poza tym prawo do decydowania o własnej śmierci powinno leżeć po stronie jednostki, a nie systemu medycznego. Pomysł ten ponownie rozpala debatę o granicach etyki, technologii i roli AI w sprawach życia i śmierci.



Od pierwszej legalnej eutanazji do kontrowersyjnej kapsuły Sarco

Philip Nitschke, lekarz i założyciel organizacji Exit International, zaangażował się w temat eutanazji już w latach 90. XX wieku, gdy w australijskim Terytorium Północnym na krótko ją zalegalizowano. W 1996 roku umożliwił śmiertelnie choremu pacjentowi samodzielne uruchomienie procedury zakończenia życia. To właśnie to wydarzenie ugruntowało jego przekonanie, że to jednostka, a nie lekarze czy państwo, powinna decydować o własnej śmierci.

Z tej idei narodziła się kapsuła Sarco – drukowane w 3D, futurystyczne urządzenie wypełniające się azotem po naciśnięciu przycisku. Zostało zaprojektowane jako „godniejsza” alternatywa dla prowizorycznych metod. Pierwsze użycie Sarco w Szwajcarii w 2024 roku wywołało międzynarodowe kontrowersje, a mimo to twórca zapowiada kolejne wersje kapsuły.



Sztuczna inteligencja zamiast psychiatry?

Zdaniem Nitschkego ocenę zdolności do podjęcia decyzji o eutanazji mogłaby w przyszłości przejąć sztuczna inteligencja. W praktyce miałoby to wyglądać tak, że zainteresowana osoba prowadzi rozmowę z cyfrowym awatarem, który analizuje odpowiedzi i na tej podstawie stwierdza, czy użytkownik jest w pełni świadomy swoich wyborów. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji system odblokowywałby kapsułę na określony czas, dając 24 godziny na podjęcie ostatecznej decyzji. Po jego upływie procedurę trzeba byłoby rozpocząć od nowa. Chociaż pierwsze wersje takiego rozwiązania już istnieją, twórca przyznaje, że na razie nie zostały one niezależnie ocenione.

Propozycja wykorzystania AI spotyka się z chłodnym przyjęciem w środowisku psychiatrycznym. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że algorytmy mogą nie odróżniać chwilowego kryzysu emocjonalnego od przemyślanej decyzji. Podnoszone są także wątpliwości dotyczące braku przejrzystości działania takich systemów, trudności w ustaleniu odpowiedzialności oraz etycznych konsekwencji oddania kluczowych decyzji w ręce oprogramowania.

Na razie jednak nic nie wskazuje na to, by takie rozwiązanie miało szansę na oficjalną akceptację. Nawet w krajach uznawanych za wyjątkowo liberalne w kwestii wspomaganego umierania, takie pomysły spotykają się z ostrym sprzeciwem. Przykładem jest Szwajcaria, gdzie mimo stosunkowo luźnych przepisów władze jasno odcięły się od kapsuły Sarco.

Źródło: Euronews / Zdjęcie otwierające: Sarco


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.