Sieć Wi-Fi o nazwie Lucyfer oburza wiernych. Proboszcz parafii grozi pozwem

Maksym SłomskiSkomentuj
Sieć Wi-Fi o nazwie Lucyfer oburza wiernych. Proboszcz parafii grozi pozwem
Dożyliśmy naprawdę ciekawych czasów… a może żyjemy po prostu w bardzo „ciekawym” kraju? Dowcipnisie zamieszkujący okolice parafii św. Marii Magdaleny w Magdalence postanowili nadać swojej domowej sieci Wi-Fi nazwę „Lucyfer”. Wywołało to oburzenie wśród wiernych i proboszcza lokalnej parafii. Duchowny wystosował do właścicieli routera pismo, w którym wzywa do zmiany nazwy sieci i w sposób jednoznaczny straszy pozwem.



„Parafia świętej Marii Magdaleny, której jestem proboszczem, zwraca się do Państwa o zmianę nazwy Państwa Wi-Fi na inną” – zaczyna się zupełnie niewinnie list od księdza. „Ze względu na to, że (…) Państwa zabudowania graniczą bezpośrednio płot w płot z Parafią nazwa sieci Wi-Fi (…) jest widziana w urządzeniach aktywnych osób przebywających w Parafii, jak i w Domu Rekolekcyjnym. (…) martwi nas fakt, że mimo rozmowy jaką przeprowadził z Państwem jeden z naszych parafian nazwa szkodliwa dla uczuć religijnych osób przebywających w Parafii nie została zmieniona”, czytamy dalej. Potem następuje wspomniana wyżej sugestia: „Liczymy na to, że w sposób polubowny dokonają Państwo stosownej zmiany a to pismo zakończy ten temat”.




Pod listem widnieją podpisy wszystkich księży z lokalnej parafii, którzy oferują przy okazji wsparcie techniczne w zakresie zmiany nazwy sieci.

Nadawanie zabawnych nazw sieci Wi-Fi nie jest zjawiskiem nowym. „Bus obserwacyjny CBA nr xx” i „slysze jak uprawiacie seks” to tylko wybrane nazwy sieci, którymi na przestrzeni ostatnich lat lubili chwalić się internauci. Wygląda na to, że w podobny sposób postanowili zażartować właściciele sieci „Lucyfer”. Czy coś im grozi za ten niewinny dowcip? Czy parafianie faktycznie tak często łączą się z Wi-Fi podczas mszy w kościele? Trudno powiedzieć.


Artykuł 196 Kodeksu Karnego mówi o obrażaniu uczuć religijnych:

„Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Czy nazwa sieci Wi-Fi może faktycznie obrażać uczucia religijne? Właściciel routera może przyjąć linię obrony o bycie wyznawcą lucyferianizmu. Ten nie jest wprawdzie zarejestrowanym związkiem wyznaniowym, ale według polskiego prawa być nim nie musi – w Polsce obowiązuje w końcu wolność wyznania, która podlega ochronie. Dla świętego spokoju właściciel sieci mógłby zmienić nazwę, ale… dlaczego miałby to robić? Czy na jego miejscu zmienilibyście nazwę sieci?

Miejmy nadzieję, że sieć Wi-Fi nie działa na routerze marki Pentagram. Wtedy dopiero będzie się działo… Poinformujemy Was na pewno o dalszym rozwoju sytuacji.

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.