Rząd nie chce, żebyś widział tę mapę dofinansowań z KPO. Oto ona

Maksym SłomskiSkomentuj
Rząd nie chce, żebyś widział tę mapę dofinansowań z KPO. Oto ona

Żyjemy w czasach, w których ludzkość błyskawicznie zapomina o każdej aferze, głupiej wypowiedzi, przestępstwie, czynie godnym potępienia. Powód jest trywialny. Bezczelność ludzka sięga coraz dalej, a każdego dnia dzieje się tyle rzeczy bulwersujących, że o tych z wczoraj po prostu nie myślimy. Jedni nazwą to przesytem informacji, inni kroczącą bezczelnością. Nie piszę tego wstępu bez powodu, bowiem dziś gruchnęła kolejna afera, o której politycy chcieliby, abyś nawet nie usłyszał. Chodzi o mapę dofinansowań z KPO, pokazującą jak na dłoni, jak zmarnowano Twoje pieniądze. Tak, Twoje. Wspólne, czyli także Twoje.



Rząd chce, żebyś nigdy nie zobaczył tej mapy dofinansowań z KPO

Dziś od rana media żyją aferą związaną z dofinansowaniami z Krajowego Kraju Odbudowy (KPO). Polacy zagotowali się na wieść o tym, że pieniądze „na innowacyjność” przedsiębiorcy wydatkowali na piwo (!), meble na wymiar lub rozwój biznesu polegającego na najmie krótkoterminowym. Ja zajmę się jednak aspektem technologicznym tej afery.

Polski rząd w reakcji na aferę postanowił wyłączyć stronę KPO, działającą do tej pory pod adresem kpo.gov.pl – zobaczcie sami. Strona od rana nie działa, a wraz z nią „zniknęła” mapa, na której każdy obywatel mógł zobaczyć, na co poszły dofinansowania z KPO. Pamiętacie to słynne powiedzenie mówiące o tym, że w Internecie nic nie ginie?

Proszę: oto mapa dofinansowań z KPO, którą Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej umieściło w Mapach Google. Internauci prześcigają się w ciekawych znaleziskach. Wystarczy kliknąć w daną pinezkę, aby zobaczyć jaka firma i pod jakim pretekstem otrzymała określoną kwotę dofinansowania.

Jako serwis technologiczny nie będziemy oceniać postępowania rządu, ani też tego, na co przedsiębiorcy brali dofinansowania z KPO. Zostawiamy to Wam. Chciałem po prostu, aby każdy z Was miał szansę zobaczyć to, co politycy z oczywistych powodów chcą przed Wami ukryć. Takich rzeczy nie powinno się usuwać, udając, że problem zniknie wraz z usunięciem linku. Ten do mapy widniał pod adresem kpo.gov.pl/mapy.

I tak, macie prawo być wściekli.


Źródło: mat. własny, X

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.