Jak się okazuje, na drodze stoi Unia Europejska, która musi zaakceptować tak daleko idące zmiany w przepisach. Zwykle weryfikacja zajmuje od 8 do 18 miesięcy, choć może trwać jeszcze dłużej.
W związku z tym rząd nie będzie w stanie wprowadzić nowej opłaty audiowizualnej od przyszłego roku. Początkowo planowano, że ta miałaby być wliczana do rachunku za prąd i naliczana każdemu gospodarstwu domowemu.
W związku z powyższym rząd planuje wprowadzić ustawy pomostowe, które akceptacji ze strony Unii Europejskiej nie wymagają. Będą one dotyczyć Rady Mediów Narodowych oraz finansowania mediów publicznych. Ta druga może oznaczać nowelizację już obowiązującej ustawy.
Źródło: Gazeta