W niedzielę 15 marca, Rafał Brzoska zaczął podgrzewać atmosferę wokół nowego projektu InPostu. Opublikowane dziś wieczorem enigmatyczne wideo tylko zrodziło kolejne pytania o to, co właściwie szykuje gigant logistyczny. Koniec jednak z domysłami. Firma oficjalnie potwierdziła, że rozpoczyna testy wirtualnego asystenta zakupowego. Ten ma za zadanie zamknąć całą naszą ścieżkę zakupową wewnątrz jednej aplikacji.
Sztuczna inteligencja wyręczy w szukaniu ofert
Zgodnie z najnowszym komunikatem spółki, do aplikacji InPost Mobile zmierza oparty na sztucznej inteligencji Asystent AI. Jego uosobieniem i wirtualnym przewodnikiem został „Von Halsky” – cyfrowy pies z nosem do okazji, zaprojektowany przez agencję PZL.
Działanie nowej funkcji będzie opierać się na interfejsie konwersacyjnym. Zamiast przeklikiwać się przez kolejne karty w przeglądarce, użytkownik będzie mógł po prostu napisać lub powiedzieć, jakiego produktu szuka. W odpowiedzi algorytmy w kilka sekund mają przeszukać bazę sprawdzonych ofert. Ponadto, porównają ceny i podrzucą najbardziej trafne propozycje oraz doradzą w kwestii rynkowych trendów.
– Dzisiaj prezentujemy nową usługę, bo chcemy być obecni nie tylko tam, gdzie zakupy się kończą, ale również tam, gdzie się zaczynają. Została ona stworzona dla firm, które chcą działać szybciej, efektywniej i bliżej klienta, ale przede wszystkim z myślą o naszych użytkownikach. Dedykujemy ją tym, którzy już dziś doceniają potencjał AI w wyszukiwaniu najlepszych produktów i ofert, porównywaniu cen i dokonywaniu świadomych wyborów. Stworzyliśmy ją również dla każdego, kto oczekuje łatwiejszych, szybszych i bardziej intuicyjnych zakupów – podkreśla Rafał Brzoska, założyciel i CEO grupy InPost.

Zamknięty ekosystem i zakupy bez rejestracji w aplikacji InPost
Ruch InPostu to wyraźna zmiana strategii. Firma, która dotychczas kojarzyła się głównie z finalnym etapem zakupów – czyli odbiorem paczki – chce teraz przejąć użytkownika na samym początku tej ścieżki.
Ponad 16 milionów aktywnych użytkowników aplikacji otrzyma wkrótce przeprojektowany ekran główny. Zmiany pozwolą na znalezienie interesującego nas towaru i natychmiastową finalizację transakcji dzięki usłudze InPost Pay. Oznacza to zakupy bez konieczności przechodzenia na strony zewnętrznych sklepów, żmudnego wypełniania formularzy wysyłkowych czy zakładania nowych kont. Usługa InPost Plus ma zapewniać darmowe dostawy i zwroty jako dopełnienie ekosystemu.
Rękawica rzucona marketplace’om. Zero prowizji od sprzedaży
Z perspektywy biznesowej i technologicznej najciekawiej prezentuje się model, w jakim InPost zamierza współpracować ze sklepami. Wbrew rynkowym trendom, firma deklaruje, że nowe rozwiązanie nie jest klasycznym marketplacem. Dodatkowo od partnerów nie będzie pobierana żadna prowizja od sprzedaży.
Dla sklepów internetowych ma to być po prostu bezpłatny kanał dotarcia do potężnej bazy klientów korzystających z aplikacji InPost Mobile. Strategia najwyraźniej działa. Do programu już na starcie dołączyło ponad 4000 sprzedających, w tym tacy gracze jak x-kom, RTV Euro AGD, Modivo czy Super-Pharm.
Obecnie nowa funkcja znajduje się w fazie zamkniętych testów beta i jest udostępniana wąskiej grupie zaufanych użytkowników. Szersze wdrożenie nastąpi po zebraniu feedbacku i dopracowaniu algorytmów.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: InPost