Pomoc nadeszła zbyt późno
Zaniepokojeni studenci niezwłocznie poprosili kobietę o podanie jej adresu domowego, bo mogli wezwać pomoc. De Simone była w stanie wypowiedzieć jedynie słowa „nie mogę”, zanim osunęła się na ziemię, podaje dziennik Diari Mes. Według relacji lokalnych mediów, kobieta zdołała zadzwonić do męża. Gdy ten przybył do domu, odnalazł swoją żonę martwą.
Tragiczne zdarzenia z wykładu relacjonowała w rozmowie z prasą 23-letnia Ana Breccia, studentka biorąc udział w feralnych zajęciach.
„Prowadząca zaczęła zajęcia od stwierdzenia, że ma zapalenie płuc. Widzieliśmy, że czuła się znacznie gorzej niż na poprzednich zajęciach. W pewnym momencie nie mogła kontynuować przełączania slajdów, mówić, ani też utrzymać się w pionie.”
Paola De Simone en su máxima expresión, me pareció interesante su postura tan relajada para dar una clase que no dude en capturar ese momento. pic.twitter.com/z3QfGGOQAt
— Nawel (@naweljimenez) September 3, 2020
COVID-19 uznany winnym tragedii
Argentyński serwis Clarin podaje, że Paola De Simone chorowała od kilku tygodni na COVID-19. W swoim poście na Twitterze De Simone pisała, że objawy nasilały się pomimo upływu aż czterech tygodni od zdiagnozowania u niej choroby.
| ARGENTINA
Paola de Simone, profesora universitaria de 46 años con coronavirus, murió mientras daba una clase virtual. El viernes 28 de agosto había contado que llevaba cuatro semanas con la enfermedad pic.twitter.com/qUU39tGB1h
— Coronavirus NEWS (@CoronavirusNewv) September 4, 2020
Źródło: Diari Mes, Twitter, Washington Post, Gazeta.pl