Librus po raz kolejny nieprzygotowany
Librus to dziennik elektroniczny pełniący rolę podstawowej formy komunikacji pomiędzy nauczycielami, uczniami oraz ich rodzicami. To właśnie za pośrednictwem tego systemu wysyłane są materiały do nauki, zadania domowe, a także informacje o ocenach. Do Librusa wpisuje się frekwencję i temat zajęć. Awaria Librusa znacząco utrudnia proces nauczania zdalnego. Podobna sytuacja miała już miejsce w marcu bieżącego roku.
Dla zainteresowanych:
Librus nie działa… więc zorientowani wiedzą, co to znaczy, Teams działa, ale bez Librusa za wiele się nie zrobi.
Tak @MC_GOV_PL @MEN_GOV_PL działa nauczanie zdalne w pierwszym dni!
Nie daliście szansy, aby dzieciaki wzięły książki ze szkoły…patałachy pic.twitter.com/La6df9Cbb4— Erato (@Erato001) October 26, 2020
Librus w formie pic.twitter.com/mld54TpB2g
— kurka wodna (@KurkaWodna007) October 26, 2020
Dlaczego Librus uległ awarii? Przedstawiciele Librusa mówią o dużej liczbie jednoczesnych logowań, których system nie był w stanie udźwignąć. Co ciekawe, nie byli oni w sposób jednoznaczny określić, czy podobne problemy nie będą występowały w kolejnych dniach, kiedy Polscy uczniowie ponownie tłumnie zasiądą do nauki zdalnej przed swoimi komputerami. Dlaczego osoby odpowiedzialne za systemy nie są w stanie zadbać o odpowiednią, stabilną infrastrukturę, mając pełną świadomość skali potencjalnego obciążenia? Pozostawię to pytanie otwartym.
librus pic.twitter.com/Lry5S8GFJH
— mlynek (@mlynekbtw) October 26, 2020
Alternatywa dla Librus? Vulcan
W Polsce równolegle działa system Vulcan. Jakiś czas temu konkurencyjne firmy osiągnęły porozumienie w zakresie współpracy w integracji swoich produktów i łatwej wymiany danych pomiędzy aplikacjami.
O ile tym razem nie słyszeliśmy o problemach systemu Vulcan, to w marcu tego roku, w pierwszym dniu nauki zdalnej wdrożonej z racji pandemii, awarii uległy oba rozwiązania.
Źródło: Twitter, Businessinsider