Amerykański gigant zaktualizował właśnie statystyki na swojej stronie internetowej. Dowiadujemy się z nich, że w ostatnim roku Google otrzymało do oceny aż 1256217 linków. Łącznie wysłano 354542 zgłoszenia. Co ciekawe, zaledwie 42,1% linków została rozpatrzona pozytywnie i w następstwie tego usunięta z wyników wyszukiwania. Zdecydowana większość została odrzucona.
Polscy internauci wysłali aż 9593 zgłoszenia, wskazując do usunięcia aż 36140 linków. Zaledwie 39,9% z nich faktycznie została wymazana z wyników wyszukiwania.
Google podaje również dziesięć najpopularniejszych witryn, odnośniki do których internauci chcą usunąć. Na pierwszym miejscu znalazł się Facebook, zaraz za nim Profile Engine, Google Groups, YouTube i Badoo. Jak zatem widać, niektórzy chcą się pozbyć śladów prowadzących do portali randkowych.
Google wyszczególnia również przykłady zgłoszeń, jakie codziennie otrzymuje. Znalazł się między innymi przypadek księdza skazanego za posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą, który prosił o usunięcie artykułów na temat tego wyroku. Google nie usunęło wspomnianych linków. Są też prośby morderców czy oszustów finansowych, ale również ofiary gwałtów, które chcą pozbyć się artykułów na ten temat. W tym ostatnim przypadku Google zmieniło sposób wyświetlania wyników wyszukiwania.
Co ciekawe, jest także przypadek z Polski. Pewien znany przedsiębiorca prosił o usunięcie linków prowadzących do artykułów na temat jego pozwu przeciwko gazecie. Linki nie zostały usunięte.
Szczegółowe dane związane z prawem do zapomnienia można przejrzeć na stronie Google.
Źródło: Google