Jeśli śledzicie dokładnie poczynania Facebooka, to zapewne słyszeliście, że korporacja zaimplementowała do swojego serwisu całkiem niedawno kilka nowych możliwości „dźwiękowych”. Na naszym profilu pojawia się specjalna sekcja, gdzie nasi znajomi mogą sprawdzić jaką konkretnie muzykę aktualnie słuchamy albo bez problemu możemy przypiąć do własnego profilu konkretny kawałek – odpali się on automatycznie osobom, które na niego wejdą. Dodatkowo Facebook ubogacił się również w Lip Sync Live, czyli specjalne transmisje na żywo, gdzie po wybraniu danej piosenki można ruszać ustami w rytm słów wyświetlanych w formie napisów.
Firma wpadła jednak na pomysł, że nowości te mogą być niezłym pomysłem na biznes i być może na tyle mocne, aby można było stanąć w szranki z TikTok. Tak powstało Lasso, czyli opracowywany przez Facebooka klon niezwykle popularnego obecnie programu TikTok. Wspomniana aplikacja opierać będzie się na wykupionych przez spółkę licencjach z przeróżnymi wytwórniami czy pojedynczymi artystami i pozwalać będzie na nagrywanie dłuższych klipów aniżeli oferuje konkurencja (15 sekund na TikTok).
Nie wiadomo do końca jeszcze jak dokładnie program będzie wyglądał i kiedy się pojawi, lecz trudno pojąć dlaczego Facebook idzie w tym konkretnym kierunku. Wiadomo, że pracownicy liczą na ogromny zysk i przyciągnięcie rzeszy młodych osób, ale uważam, iż nie jest to wcale potrzebne – bynajmniej nie w takiej formie.
