Wszystko wskazuje na to, że rozpoczęto prace nad kinową adaptacją szalenie popularnej serii The Backrooms, która szturmem podbiła internet na początku ubiegłego roku. Bardzo dobrą wiadomością jest także to, iż za projekt odpowiedzialne będą osoby świetnie odnajdujące się w horrorowych klimatach – reżyserem zostanie natomiast sam twórca oryginalnego cyklu na YouTube, więc wbrew pozorom możemy doczekać się naprawdę ambitnego przedsięwzięcia. Co na razie o nim wiemy?
The Backrooms zmierza do kin – to świetna wiadomość
Okej, ale najpierw warto nieco streścić ideę The Backrooms, czyli miejskiej legendy i creepypasty powstałej w 2019 roku. Tak naprawdę nie wiadomo kto za nią stoi, gdyż pierwotny wpis na forum 4chan na ten temat został opublikowany przez anonimowego użytkownika. Całość skupia się natomiast na charakterystycznych zdjęciach wywołujących u odbiorcy uczucie niepokoju – często poprzez ukazanie pustych miejsc zazwyczaj będących zatłoczonymi lokacjami (np. galeria handlowa) wzbogaconych o potwor, muzykę czy nietypowe oświetlenie. Wykorzystuje się w tym celu estetykę internetową znaną jako „liminal spaces”, co potęguje u widza poczucie odrealnienia. Elementem wyróżniającym Backrooms jest niekończący się labirynt pomieszczeń przywodzący na myśl koszmar senny, z którego nie sposób się wydostać.
Koncept przypadł do gustu internetowej społeczności, która zaczęła tworzyć liczne projekty do niego nawiązujące. Największą popularnością cieszy się seria filmów publikowana na portalu YouTube przez 17-latka. Kane Parsons kreuje cykl fabularyzowany cykl grozy utrzymany właśnie w ramach Backrooms – widzimy tam więc odrealnione miejsca, przechadzające się potwory z innego świata, dziwnie ubranych ludzi oraz charakterystyczny filtr przywodzący na myśl wspomnienia z dzieciństwa. Nie da się ukryć, że przeniesienie tej serii na duży ekran może wydawać się zadaniem skrajnie trudnym w realizacji.
Jak jednak informuje redakcja portalu Polygon, za The Backrooms będzie stać grono znanych i doświadczonych w branży osób. Mowa tu chociażby o firmie A24 oraz Atomic Monster Productions – ta druga zapewne mówi dosyć dużo części użytkownikom. Założona została przez Jamesa Wana, czyli twórcę kultowego cyklu Obecność. Innymi przedsięwzięciami studia jest m.in. Lights Out czy mająca ostatnio premierę M3GAN. Trudno więc mówić o amatorszczyźnie.

Dobrą wiadomością jest także zaangażowanie wyżej wspomnianego 17-latka w roli reżysera. Oczywiście zaangażowanie oryginalnego kreatora nie jest gwarancją sukcesu, ale z pewnością jest pozytywnym znakiem. Najwidoczniej podjęta zostanie próba stworzenia czegoś wiernego oryginałowi. Warto bowiem pamiętać, że w The Backrooms największą rolę stanowi odpowiedni klimat i budowanie poczucia niepokoju – gdy te elementy nie zostaną stosownie wykorzystane, to raczej film nie będzie miał racji bytu.
Poznaliśmy także osobę odpowiedzialną za scenariusz. Zostanie nią Roberto Patino, mężczyzna mający w swoim dorobku DMZ, niezwykle udaną adaptację komiksu Vertigo. Jest więc ogromna szansa na realizację czegoś naprawdę przyzwoitego. Osobiście trzymam za to kciuki, gdyż uwielbiam The Backrooms i super by było zobaczyć w kinach porządny projekt bazujący na tym koncepcie.
Źródło: Polygon