Ator wściekły na TVP
Krzysztof „Ator” Woźniak w jednym ze swoich najnowszych filmów utyskuje na to, że jak sam mówi: „TVP Info rąbnęło mu materiał”. Chodzi o materiał stworzony na organizowanym przez opozycję w Warszawie marszu 4 czerwca. Obecny tam Ator zagadywał uczestników wydarzenia, by później przygotować na ten temat relację. To właśnie fragmenty tej relacji miały jego zdaniem bezprawnie wykorzystać media publiczne.
40-sekundowy fragment nagrania Atora wykorzystano w programie „W tyle wizji”, emitowanym w TVP Info. Dziennikarze rządowej telewizji jako źródło materiału podali profil MagMirec z Twittera, nie będący autorem źródłowego nagrania. Na opublikowany w 14. minucie programu fragmencie Woźniak zagaduje demonstranta trzymającego w dłoniach rysunek z premierem Mateuszem Morawieckim i podpisem „Kłamca”. Zapytany o kłamstwa Morawieckiego przechodzień mówi, że „wszystkich nie pamięta”. Co ciekawe, protestujący twierdzi, że… „nie utożsamia się z transparentem”.
Ator uważa, że z powodu publikacji w TVP jego widzowie uznali, że poszedł na marsz na zlecenie TVP. „Spotkałem się z ogromnym hejtem, tym bardziej, że reporter TVP zrobił na marszu prowokację” – żali się serwisowi wirtualnemedia.pl Woźniak.
Rozgoryczony Ator uważa, że w TVP znają go doskonale, bo wielokrotnie cytowali jego treści z podaniem właściwego źródła. „Odzew był bardzo pozytywny, ale wiadomo, że zasięgi mam mniejsze niż program „W tyle wizji”, więc nadal są tysiące ludzi, którzy mają mnie za „TVP-owskiego śmiecia”. To cytat z jednego z bluzgów w moją stronę” – mówi Woźniak.
Woźniak postanowił działać na gruncie prawnym. Reprezentujący go Piotr Pałka z Kancelarii Derc Pałka wysłał do TVP wezwanie przedsądowe, wskazując naruszenie praw autorskich poprzez nie podanie nazwiska autora i wykorzystanie bez jego zgody fragmentu utworu. Twórca domaga się usunięcia materiału ze stron TVP Info i zamieszczenia komunikatu, iż „fragment został wycięty z dłuższego materiału obiektywnie pokazującego wydarzenie”.
TVP w odpowiedzi… ponownie wykorzystało inny materiał Atora
Telewizja Polska wyemitowała 6 czerwca kolejny fragment relacji Atora w programie „W tyle wizji extra”. Tym razem sięgnięto bez zgody twórcy po fragment dialogu Woźniaka z posłem Tomaszem Ziomechem z partii Polska 2050. Zamiast kanału Atora na YouTube jako źródło podało użytkownika Another75824671 z Twittera.
„Jako źródło podali jakieś maleńkie konto na Twitterze. Prowadzącą odcinka była Dorota Łosiewicz, moja znajoma, więc nie może tu być żadnej mowy o tym, że nie wiedziała kim jestem. Ciężko mi uwierzyć, że to przypadek a nie celowe działanie. (…) Nie chciałbym się użerać w sądach z TVP, ale tu chodzi nie tylko o naruszenie moich praw autorskich, lecz o lekceważenie internetowych twórców. Czekam na odpowiedź z telewizji, mam nadzieję, że polubownie załatwią sprawę, ale jak nie będzie wyjścia, pójdę do sądu” – mówi Ator w rozmowie z wirtualnemedia.pl
Rzecznik TVP poproszony o komentarz przez serwis źródłowy stwierdził, że dziennikarze podali źródło. „W tym wypadku, jeśli ktoś naruszył prawa autorskie to właśnie osoba, która opublikowała na swoim Twitterze to nagranie” – twierdzi TVP.
Niektórzy internauci stwierdzili, że po lekturze takich słów rzecznika naprawdę trudno oprzeć się przekonaniu, że Telewizji Polskiej pracują cyniczni amatorzy.
Kim jest Ator?
Jeśli kogoś zainteresowała postać Atora, materiał na temat jego twórczości przygotował inny znany i kontrowersyjny youtuber, Koroluk.
Źródło: YouTube, wirtualnemedia, zdj. tyt. Krzysztof Ator Woźniak @YouTube